koronawirus-baner

"Zmiennokształta" hitem lata

Julia Kail i Sara ZdzitiwieckaKate Seelow jest na pozór zwykłą dziewczyną, ale od zawsze czuje się inna niż jej rówieśnicy. Przyjaźni się tylko z kilkoma osobami, które podobnie jak ona mają na plecach dziwne tatuaże. Kiedy w jej życiu zaczynają się dziać niewytłumaczalne wydarzenia, Kate dowiaduje się od rodziców, że została adoptowana. Chce poznać prawdę o sobie i wtedy za sprawą wisiorka ze smokiem wkracza do świata wampirów, wilkołaków oraz starożytnych bogów. Okazuje się, że ani Kate, ani jej przyjaciele nie są zwykłymi śmiertelnikami, lecz drzemią w nich potężne moce. Czy nastolatka odkryje, kim jest naprawdę i do czego została przeznaczona?

To będzie bestseller tego lata! Mowa oczywiście o książce Juli Kail pt. "Zmiennokształtna". Ta uzdolniona Kostrzynianka napisała powieść, którą kupić w sieci Empik a także w wielu księgarniach wysyłkowych. Z autorką rozmawiała Sara Zdzitowiecka.

- W związku z wydaną przez Ciebie książką jesteś właśnie po spotkaniu autorskim, prowadzonym przez panie bibliotekarki podczas majówki w KCK. Gościłaś też na antenie TVP Gorzów i miałaś spotkania z prasą. Jak znosisz publiczne wystąpienia?

- Jestem osobą, która woli być w zaciszu i cieniu, więc jest to dla mnie wyzwanie. Spełniło się moje marzenie, aby na półce wśród książek stała moja własna. Wobec tego medialne zainteresowanie łączy się z jej wydaniem i potrzebowałam się przełamać, by się publicznie pokazać i odpowiadać na pytania. Ja uwielbiam pisać, a do przemawiania potrzebuję pokonać tremę.

- To inaczej niż główna bohaterka z twojej książki – Kate, której odwagi nie brakuje?

- Tak, Kate posiada wiele moich cech, ale też i takie, które chciałabym mieć.

- Pierwszy tom twojej powieści „Zmiennoszktałtna“ jest dedykowany młodszej siostrze. Jaki jest jest udział w powstawaniu treści?

- Ola bardzo mnie zachęcała do pisania kolejnych rodziałów i nie mogła doczekać się, co będzie dalej. To mój najwierniejszy czytelnik i recenzent.

- A mama, która jest polonistką to pierwszy korektor?

- Odczuwam wielkie wsparcie ze strony rodziców, za co jestem im bardzo wdzięczna.

- Ale to ty sama, bez ich pomocy wysłałaś książkę do kilku wydawnictw?

- Tak i byłam zaskoczona pozytywnym odzewem. Czekam jak przyjmnie się pierwszy tom, bo już i drugi jest gotowy do druku i w szkicach są kolejne.

- A zaczęło się od spisywania snów?

- Jestem jakby katalizatorem: to co widzę w snach przelewam na papier.

- Sądząc z treści książki: śnisz barwnie i fascynująco!

- I uwielbiam uruchamiać wyobraźnię i wolne tematy na lekcjach języka polskiego. Chociaż pasjonuje mnie też historia i mam pomysł na powieść kryminalistyczną, gdy zakończę moją serię fantastyczną.

- Z pewnością chętnie sięgałaś po książki już w dzieciństwie?

- Rodzice znaczną uwagę przykładali do głośnego nam czytania. Domowy księgozbiór stale się powiększał. A moje karty do wypożyczania w bibliotece szybko się zapełniały i trzeba  było zakładać nowe. Książka to wręcz moje guru. To pierwsze po co sięgam.

- Czy bujasz w obłokach?

- Bujam, ale też stąpam po ziemi i jestem zdyscyplinowana. Uczę się w liceum o profilu medyczym i potrafię najpierw skupić się na lekcjach i obowiązkach, by następnie pozwolić sobie na hobby.

- To niebywałe i imponujące takie zdyscyplinowanie i poukładane priorytety. A co oprócz pisania i czytania Cię fascynuje?

- Uroki natury. Moją pasją jest jazda konno i każde lato spędzam na obozie jeździeckim.

- I styl ubiorów w twoich treściach jest taki powłóczysty, jeździecki, starodawny. Czy wydawnictwo sugerowało jakieś zmiany?

- Na przykład co do koloru oczu głównej bohaterki, które są lazurowe, zaproponowano mi zmianę na: turkusowe. Lecz nie zgodziłam się na zastąpienie lazury turkusem. Bronię swoich szczegółów :)

- W książce miłość przeplata się ze śmiercią, a Kate używa swych magicznych mocy do czynienia dobra i pomocy przyjaciołom. Czy twoi przyjaciele rozpoznają się jako postacie w powieści?

- Tak, mimo, że mają zmienione imiona. Zmieniłam je od samego początku podczas pisania, bo zabierając moje zapiski na wycieczki szkolne nie chciałam, aby ktoś to odkrył.

- Posiadałaś pamiętniki?

- Oczywiście, najpierw takie dziecięce z kłódeczkami. Małe kluczyki szybko się gubiły, aż doznałam odkrycia, że każdy pasuje ;)  A jeśli chodzi o moją książkę to zakupiłam 4 zeszyty na 4 tomy i nadałam 4 tytuły. Każda okładka symbolizować będzie inny żywioł. Żywioł pierwszej to najbardziej dynamiczny: ogień!

- Pierwszy wydany tom kończy się słowami: „To jeszcze nie koniec“. Gdzie można nabyć powieść?

- W każdej księgarni, choć na razie tylko internetowo, wliczając w to empik i matras, oraz na oficjalnej stronie wydawnictwa „Novae Res“.

- A także jest do wypożyczenia w kostrzyńskiej bibliotece. Życzymy Ci dalszego owocnego pisania i spełniania marzeń!

powieść

biuro

KORONAWIRUS

01-korona
OGÓLNE ZALECENIA 
 
02-podejrzenie
PODEJRZEWASZ ZARAŻENIE?
 
03-seniorzy
INFORMACJE DLA SENIORÓW
 
04-zagranica
WRÓCIŁEŚ Z ZAGRANICY?
 
05-kwarantanna
KWARANTANNA
 
06-zalecenia
ZALECENIA (4.04.2020)
 
koronawirus-baner 
WIĘCEJ:

INFORMACJE

plan

 
containers-377030 960 720
HARMONOGRAM
WYWOZU ŚMIECI
 
rozklad
ROZKŁAD JAZDY:
komunikacja miejska
od stycznia 2020 r.
meble

WIDEO czyli bez komentarza....

tvp3 60
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część I
 
lata60-2
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część II
 
Kresowianie-Lubuszanie
film dokumentalny
 
Trudne początki.
Młodość na ziemiach zachodnich 1945-1956

[WIĘCEJ WIDEO]

  Adres redakcji:
Nasz Kostrzyn
Os. Słowiańskie 21/2
66-470 Kostrzyn nad Odrą
Bartłomiej Suski
redaktor naczelny

redakcja@naszkostrzyn.pl
tel. 602 663 913
   

znajdziesz nas w gazecie

logo