Wieczór z Adelą

Opublikowano: sobota, 15, październik 2016 22:31
Bartłomiej Suski

Adela PawlukiewiczW pewno październikowe popołudnie w Miejskiej Bibliotece Publicznej zrobiło się bardzo tłoczno, gwarno i radośnie. Powodem było spotkanie z najnowszym tomikiem poezji Adeli Pawlukiewicz, który autorka wydała przy pomocy kostrzyńskiej książnicy. Nie mogło zabraknąć sąsiadów, przyjaciół, znajomych i wszystkich tych, którzy przyczynili się do opublikowania wierszy, które już kilkanaście lat czekały w szufladzie na publikację. Podwieczorek z poezją poprowadziła Jolanta Bednarska, która zmaterializowała marzenie poetki o wydaniu własnego tomika wierszy…

Adela Pawlukiewicz

Z Adelą Pawlukiewicz spotykaliśmy się już na łamach naszej gazety. Przypomnijmy, że przybyła ona do Kostrzyna nad Odrą w latach '70 kiedy tylko dostała, wraz z mężem, przydział na mieszkanie na Osiedlu Słowiańskim, w którym mieszka zresztą do dzisiaj. Przez ten czas dochowała się wnucząt i to właśnie Patrycja była bezpośrednią sprawczynią początku przygody Pani Adeli z poezją. A było to tak, że polonistka zadała zadanie domowe, którym było napisanie wiersza o naszym mieście i tak powstał pierwszy dojrzały liryk poetki pt. „Stary Kostrzyn”. Potem były kolejne, kolejne i tak przez kolejne 15 lat powstała cała plejada znakomitych wierszy. Adela Pawlukiewicz mimo swojego wieku jest bardzo aktywna - należy do Uniwersytetu Trzeciego Wieku, do Związku Emerytów, do Stowarzyszenia „Człowiekiem Jestem”, do Dyskusyjnego Klubu Książki i do Grupy Żywego Różańca. Jest chętnie zapraszana na wszelkie uroczystości w mieście i okolicy, gdzie zachwyca swoimi wierszami pełnym i optymizmu, radości i cennych porad życiowych. Sama tak mówi o swojej poezji: „Każdy mój wiersz kończy się pozytywnie, cały jest pozytywny aby w życiu widzieć nie zło a dobro, radość a nie smutek. Wszystko jest po coś - jeśli jest źle to na pewno będzie lepiej. Nie ma się co załamywać… wszystko przetrzymaj, głowa do góry! Dużo przeszłam w swoim życiu - śmierć najbliższych, choroby, ale życie trwa dalej i trzeba się cieszyć każdą chwilą. I takie właśnie są moje wiersze.” Pozwolę sobie w tym miejscu przytoczyć malutki wycinek jej twórczości:  „Wyrzuć żale, porzuć smutki / Bo czas życia bardzo krótki / Gdy się będziesz zamartwiała / Nie będziesz życia widziała / Radość, pokój w sercu miej / Iść przez życie będzie lżej.”

Adela Pawlukiewicz

Nie ma się więc co dziwić, że na spotkanie z autorką „(Nie)zwykłego poezjowania” przybyło naprawdę dużo ludzi, którzy również w ten sposób chcieli podziękować poetce za jej piękne wiersze. Były kwiaty, ciepłe słowa i serdeczne uściski. Prowadząca spotkanie Jolanta Bednarska zadawała pytania, na Pani Adela odpowiadała swoją twórczością co stworzyło niezwykle intymny nastrój. Podczas tego niezwykłego wywiadu mogliśmy się dowiedzieć o początkach twórczości, pasjach (jedną z nich jest ogrodnictwo) czy sposób postrzegania świata przez pryzmat jej twórczości. Uczestnicy spotkania mogli poznać także sąsiadkę poetki, która zawsze jest pierwszą cenzorką artystki a jak mówi sama Pani Adela „po jej minie widziałam, czy wiersz się podoba czy szybko przeminie”. Wielkie brawa należą się także dla kostrzyńskiej biblioteki za zaimprowizowanie w samym centrum Domu Handlowego „Piast” kawiarenki, gdzie to niby przez przypadek, niby to przy okazji spotkaliśmy się z wierszami i ich autorką. Wszystko to razem stworzyło niepowtarzalny klimat w którym można było choć na chwilę odpocząć od codziennego tempa życia. Warto podkreślić, że na artystkę oprócz kwiatów czekały niespodzianki – pierwszą z nich była z pewnością duża liczba ludzi, którzy przybyli jej podziękować. Drugą – kwiaty i ciepłe słowa pod adresem bohaterki wieczoru. I w końcu – wiersze Tadeusza Kramka i dr Grażyny Bułkowskiej, która trafnie podsumowała jej twórczość słowami: „I teraz kiedy wydałaś tych wierszy kilka / Na następne mam apetyt wilka”