Long&Junior? Dali czadu!

Opublikowano: niedziela, 27, sierpień 2017 21:26
Bartłomiej Suski

Long&JuniorTakiej zabawy Amfiteatr im. Jerzego Trepczyka chyba nie pamięta! Zanim na scenie pojawił się Michał Szpak szczelnie wypełniona widownia mogła uczestniczyć w energetycznym koncercie Long&Junior. Zespół, wykonujący muzykę w klimatach dance, rozgrzał publiczność do czerwoności, rozdał kilka swoich płyt i z pewnością zdobył wielu nowych fanów. Pod sceną prawdziwe szaleństwo, na widowni też parę osób nie wytrzymało i z wysoko uniesionymi rękami bawiło się przy największych przebojach zespołu, który po postu dał czadu! A ty tańcz, pij, skacz...

Long&Junior

Wiem, wiem. Wielokrotnie zachwycałem się muzykami disco, występującymi w naszym Amfiteatrze. Tym razem jednak nie „uwiodły mnie” młode tancerki ani nie porał mnie do zabawy pochodzący z niedalekiego Gorzowa artysta (Endrju, wciąż czekamy na kolejny show w naszym mieście!) Nie zachwyciła mnie gra scenicznych świateł i smakowite rytmy disco, choć i tego nie brakowało. Tym razem wdeptali mnie w glebę, przeżuli i wypluli z powrotem chłopaki z Long&Junior a to za sprawą swojego występu. Nie wiem, czy ktoś się spodziewał takiej petardy i to przed koncertem Michała Szpaka, do którego zespół nawiązał kilkukrotnie w swoim jajcarskim show. Bo fani muzyki disco z pewnością znają takie przeboje jak „Tańcz tańcz tańcz (kiedy inni tańczą)”, „Kolorowa sukienka” czy „Piosenka dla dziewczyny”. Ale znać i usłyszeć je na żywo, ze sceny, w wykonaniu „najbardziej porąbanego zespołu w Polsce” to nie to samo…

 

 

Na scenie pojawiają się tancerze w krawatach - co to ma … być? Myślę sobie – coś się komuś pomieszało. Ale nie! Po chwili nikt już nie ma wątpliwości, że na scenie pojawili się artyści nietuzinkowi, z niezłym dystansem do siebie i tego co robią. Nauczyli publiczność refrenu, zaśpiewali nawet kawałek, ale to była dopiero przystawka. Po chwili energetyczna piosenka „Tańcz tańcz tańcz” śpiewana była przez wszystkie gardła w kostrzyńskim Amfiteatrze a przed sceną fanki czekające na Michała Szpaka dały się porwać rytmom disco. Dołączali do nich koleni i kolejni aż po chwili pod sceną był prawdziwy taneczny parkiet gdzie ludzie bawili się szaleńczo. No a Log&Junior dali się poznać jako nieźli jajcarze wykonując fragment „Colors of Your Life” czy czytając, podobno umieszczone na scenie, słowa piosenek artysty. Oczywiście zdradzili też, jakie utwory Michał przygotował na ten wieczór. Pytanie tylko, kto ich wziął poważnie? No i właśnie ten luz zjednał publiczność, która nie pozwoliła zespołowi odejść bez bisów a wspólny wykon trzech nieprzypadkowo) wspomnianych piosenek nieomal nie rozniósł kostrzyńskiego amfiteatru. Były też płyty, aby „ludziska posłuchali sobie prawdziwej muzyki” i energia, która pozostała na widowni aż do koncertu tego wieczoru...