Kat Warszawy, Kat Kostrzyna

katHeinrich Friedrich Reinefarth (Heinz Reinefarth). Niewiele osób wie, że osoba odpowiedzialna za rzeź cywilów w Warszawie nie tylko została za to "osiągnięcie" wyróżniona przez swoich oprawców, ale również dostąpiła zaszczytu obrony Twierdzy Kostrzyn. Tu nie z mniejszym okrucieństwem Kat Warszawy mordował... Niemców! Paradoksem jest jednak to, że mimo kilku procesów sądowych ostatecznie został uniewinniony a po zakończeniu wojny był burmistrzem miasta Sylt, a nawet zasiadał w niemieckim parlamencie. Umarł jako osoba poważana (!) do końca swojego życia nie odpowiedziawszy za swoje zbrodnie. Jak to możliwe? O tym przeczytają Państwo w książce Niclasa Sannertega „Kat Warszawy”...

Heinrich Friedrich Reinefarth (Heinz Reinefarth) w książce „Kat Warszawy” rysuje się jako człowiek z krwi i kości: kochający mąż i ojciec, żołnierz, ale przede wszystkim zadeklarowany nazista, który po wojnie przeobrazi się w demokratę. Autor, który stara się na wydarzenia m.in. w Chełmnie, Warszawie i Kostrzynie patrzeć z dystansu podszedł do tematu obiektywnie, co powoduje, że historia opowiedziana na kartach książki jest nie tylko drastyczna, ale prezde wszystkim wstrząsająca i nie można przejść obok niej obojętnie. Interesujący jest również sam sposób narracji. Oto w pierwszych rozdziałach dowiadujemy się, że to właśnie gruppenfuhler SS Heinz Reinefarth dostaje od Himmlera rozkaz stłumienia Powstania Warszawskiego. Jednak w miarę czytania książki dowiemy się także o niejasnym udziale tego generała w „likwidacji” obozu śmierci w Chełmnie, ratowaniu nazistów w latach '30 przed wyrokami śmierci i innymi „zasługami”, które spowodowały zapewne, że to właśnie H. Reinefarth 5 sierpnia będzie dowodził siłami niemieckimi skierowanymi do stłumienia Powstania. Dowodził to może za dużo powiedziane, ponieważ walka z AK to tylko jedno z zadań Kata Warszawy. O wiele ważniejsze było „danie nauczki Polakom i zrównanie Warszawy z powierzchni ziemi”. Ostrzegam w tym miejscu bardziej wrażliwych czytelników: obraz Powstania Warszawskiego w książce jest tak wstrząsający, że niejednokrotnie trzeba ją przerwać. Mamy tu zarówno relacje świadków cudem ocalałych z ulicznych egzekucji jak i opisy rabunków, gwałtów i okrucieństw, których dopuścili się Hitlerowcy w Warszawie. Na mnie największe wrażenie wywarł taki oto fragment: „Thieme prawie rozpłakał się na widok cierpień, które wyrażały twarze Polaków. „To nasz największy problem, rozumie Pan? Nie mamy tyle amunicji, żeby ich wszystkich sprzątnąć” skarżył się Reinefarth dowódcy”.

W dalszej części książki dowiadujemy się, że ten potwór po rzezi w Warszawie zostaje skierowany do dowodzenia obroną Twierdzy Kostrzyn, ostatnią przeszkodą Rosjan na kierunku berlińskim. Jego fanatyzm osiąga apogeum - na drzewach wieszani są cywile za przestępstwa. Generał osobiście dokonuje egzekucji oficerów, którzy mówią o poddaniu się, a aby ostrzec żołnierzy o karze za zdradę wydaje rozkaz wieszania na kostrzyńskich mostach dezerterów. Zastanawiające jest jednak to, że o ile w Warszawie to on otaczał Powstańców to w Kostrzynie sam znajdował się w oblężeniu ale w obu przypadkach z fanatyzmem wykonywał rozkaz Hitlera... niemal do końca. Bo przecież „bohaterski generał” z resztką garnizonu kostrzyńskiego przebija się do swoich linii aby nadal móc walczyć po stronie swojego Wodza. Jest już niemal koniec wojny i Hitler skazuje Reinefartha na śmierć za zdradę, ale ten cudem unika smutnego końca. Nie to jest jednak w tej książce najbardziej wstrząsające. Odrażające jest to, że po wojnie ten zbrodniarz wojenny prowadzi sobie spokojne życie na Wyspie Sylt, gdzie w latach 1951-1967 pełni funkcję burmistrza miasta Westerland. Tam odnajduje go para reporterów, którzy nakręcają wstrząsający film o jego zbrodniach, jednak niemiecki wymiar sprawiedliwości go uniewinnia. Sam Heinz Reinefarth, jak dowiadujemy się z kart książki, stara się zaprzeczać, jakoby był inicjatorem rzezi na Woli, a nawet wskazuje, że to przecież on uratował serce Fryderyka Chopina od zniszczenia (sic!) i strał się ocalić ludność cywilną od cierpień. Zrzuca przy tym winę na swoich podwładnych i dowódców wykazując, że przecież on z rzezią nie ma nic wspólnego (!)

 

 

Czytelnik dozna jeszcze większego szoku, kiedy dowie się, że mimo skandalu po stronie burmistrza staną mieszkańcy a sprawa zakończy się całkowitym uniewinnieniem Kata Warszawy. Sprawa o tyle bulwersująca, że mimo filmu z roku 1957 partia GB/BHE wystawi Heinza Reinefartha na trzecim miejscu na liście do landtagu w Szlezwiku-Holsztynie, co da w efekcie zbrodniarzowi wojennemu mandat posła w latach 1958-1967! I choć w roku 1961 ponownie Reinefarth stanął przed wymiarem sprawiedliwości, to jednak w trwającym kilka lat postępowaniu nie postawiono mu żadnych zarzutów z powodu braku dowodów (sic!) Jak to możliwe? Tego dowiedzą się Państwo z kart książki „Kat Warszawy”, gdzie warto zapoznać się choćby z wyrokiem z roku 10967 z uzasadnieniem. Warto jednak dodać (bo w książce wydanej w roku 2009 z oczywistych przyczyn tej informacji brakuje), że w roku 2014 na gmachu ratusza w Westerland pojawiła się tablica o następującej treści:

Warszawa, 1 sierpnia 1944 roku. Żołnierze polskiego ruchu oporu powstają do walki z niemieckimi okupantami. Reżim nazistowski nakazuje stłumienie Powstania. Zamordowanych zostaje ponad 150 000 osób, niezliczeni mężczyźni, kobiety i dzieci doznają ran i upokorzeń. Heinz Reinefarth, w latach 1951-1963 burmistrz Westerlandu, był jako dowódca jednej z grup bojowych współodpowiedzialny za te zbrodnie. Ze wstydem składamy hołd ofiarom, mając nadzieję na pojednanie. Z okazji 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego

biuro

Co? Gdzie? Kiedy?

POLECAMY:
 
futsal
18 listopad, godz. 18:00
kostrzyński Zespół Szkół
,,Pół na Pół”
2 grudnia, godz. 18:00
KCK Kręgielnia
The WayWe Get By 5
8 grudnia, godz. 19:00 
KCK Kręgielnia
 
Kino za rogiem: 
kino listopad

AKTUALNE NUMERY

Samorządny Kostrzyn
Nr 7/2017 - PAŹDZIERNIK 2017
 
pl9
Nr 10(58)/2017 - PAŹDZIERNIK 2017
 
wp3
nr 3(32) 2017

INFORMACJE

apt

dyżury aptek
 
plan
 
szkola
ROZKŁAD JAZDY:
dowóz do szkół
 
rozklad
ROZKŁAD JAZDY:
komunikacja miejska

WIDEO czyli bez komentarza....

tvp3 60
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część I
 
lata60-2
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część II
 
Kresowianie-Lubuszanie
film dokumentalny
 
Trudne początki.
Młodość na ziemiach zachodnich 1945-1956

[WIĘCEJ WIDEO]

  Adres redakcji:
Nasz Kostrzyn
Os. Słowiańskie 21/2
66-470 Kostrzyn nad Odrą
Bartłomiej Suski
redaktor naczelny

redakcja@naszkostrzyn.pl
tel. 602 663 913
Mariusz Staniszewski
redaktor sportowy

sport@naszkostrzyn.pl
tel. 693 907 200
 

znajdziesz nas w gazecie

logo