W 72. Rocznicę wyzwolenia Stalagu IIIC

stalag3c

31 stycznia 1945 roku Armia Czerwona dotarła do Drzewic. W 72. rocznicę wyzwolenia obozu jenieckiego Stalag III C Alt Drewitz, wzorem lat ubiegłych, zapaliliśmy symboliczny znicz na terenie cmentarza upamiętniającego ofiary wspomnianego obozu. Szkoda tylko, że tradycją stało się również, że od lat dzień ten jest kolejnym dniem w kostrzyńskim kalendarzu...

Niemniej, z okazji rocznicy przypominamy naszym czytelnikom tekst poświęcony Stalagowi III C autorstwa Józefa Piątkowskiego, który miał premierę na nieistniejącym już portalu kostrzynskie.info - zapraszamy do lektury!

UWAGA! Przez kolejny miesiąc przypomnimy artykuły związane z tematem.

 

Stalagi w III RzeszyNa terytorium Polski podczas II wojny światowej zlokalizowanych było ogółem 2 197 obozów i oddziałów roboczych jeńców wojennych. Istniały obozy oddzielnie dla oficerów – Offizierslager (Oflag), 55 obozów dla jeńców podoficerów i szeregowych (Kriegsgefangenenlager, Stammmmannschaftslager - Stalag), obozy przejściowe – Durchgangslager (Dulag), a także obozy dla obywateli państw pozostających w stanie wojny z hitlerowską Rzeszą, będących na służbie cywilnej wojska. Jeńcy wojenni strzeżeni byli przez specjalne bataliony strzelców krajowych (Landesschuetzen – Bataillone), a jenieckie oddziały robocze w Rzeszy – przez straż pomocniczą tzw. Hilfswache. Wszystkie te obozy, w których przetrzymywano jeńców wojennych były terenem bezprzykładnego łamania przez Niemcy hitlerowskie konwencji międzynarodowych i potwornych zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości. Obozy jenieckie na terytorium III Rzeszy i części okupowanej Polski (poza Generalną Gubernią) były oznaczone numerami rzymskimi, które określały okręg wojskowy oraz dużą literą alfabetu i nazwą danej miejscowości (Berlin – III, Alt Drewitz III C). Władze III Rzeszy Niemieckiej opracowały specjalne programy postępowania wobec jeńców wojennych, zgodnie z którymi jednym z celów było wykorzystanie siły roboczej jeńców dla gospodarki Niemiec hitlerowskich. Wszystkie sprawy jenieckie i obozy, podlegały kompetencji Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu (Oberkommando der Wehrmacht - OKW). Sprawami jenieckimi w OKW zajmował się Wydział do Spraw Jeńców Wojennych (Abteilung Kriegsgefangenenwesen) wchodzący w skład Zarządu Ogólnego, na czele którego stał gen. H. Reinecke. Niemcy były sygnatariuszem konwencji haskiej i konwencji genewskich z 1929 roku w sprawie traktowania jeńców wojennych. Postanowienia te były respektowanne jedynie częściowo i to tylko w stosunku do jeńców państw zachodnich. Jeńcy z pozostałych państw Europy byli traktowaani wyjątkowo brutalnie.

lokalizacja Stalagu IIIC Alt Drewitz

Na podstawie zachowanych źródeł należy przyjąć, że obóz jeniecki Stalag III C (Stalag 3 C) w Alt Drewitz (obecnie Osiedle Drzewice na terenie miasta Kostrzyn nad Odrą) istniał od września 1939 do 31 stycznia 1945 roku. Według zachowanych informacji do których dotarł autor, we wrześniu i październiku 1939 roku trafiło tu około 7 tysięcy jeńców polskich, którzy zostali wykorzystani do rozbudowy obozu. Wbrew postanowieniom przepisów międzynarodowego prawa wojennego jeńców kierowano następnie do prac w kostrzyńskich zakładach przemysłowych i pracy w rolnictwie w pobliskich miejscowościach na terenie Brandenburgii. Większość podoficerów i szeregowych została pozbawiona praw i statusu jeńca wojennego i traktowana jako niewolnicy. Wśród pierwszych polskich jeńców , którzy trafili do Stalagu III C ( Stalagu 3 C ) był m.in. Franciszek Gustawski, który po wojnie zamieszkał w Starych Drzewicach. Na podstawie jego zeznań przed Główną Komisją Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce ustalono, że wcześniej w obozie więzieni byli jeńcy czescy.W 1940 roku do stalagu trafili pierwsi jeńcy francuscy. Przez obóz przeszli również jeńcy wojenni z: Czech, Belgii, Holandii, Anglii, Jugosławii, Grecji, Włoch, USA i ZSRR. Na podstawie relacji Franciszka Gustawskiego i Edwarda Franczuka po wojnie zostały przeprowadzone poszukiwania, które doprowadziły do odnalezienia 9 zbiorowych mogił zamęczonych i zamordowanych jeńców o długości około 60 metrów każda. Po dokonaniu odkrycia, komisja stwierdziła, że w mogiłach tych znajdują się szczątki jeńców narodowości polskiej, czeskiej, jugosłowiańskiej, francuskiej, włoskiej i radzieckiej. Zwłoki żołnierzy leżały w kilku warstwach i wrzucane były do tych mogił w sposób chaotyczny, bez zachowania ceremonii pogrzebowej.

Stalag IIIC

Obóz w Drzewicach posiadał ponad 30 filii, w których jeńcy wykorzystywani byli do różnego rodzaju prac w gospodarce niemieckiej, m.in.: w przemyśle zbrojeniowym, pracach na roli, przy budowie dróg i kolei. Warunki bytowe w Stalagu III C (Stalagu 3C) były antyhumanitarne, co poświadczają liczni świadkowie. Jeńcy byli głodzeni, szykanowani i bici. Obóz uważany był za obóz najgorszej kategorii i jako obóz karny, do którego przenoszeni byli więźniowie, którzy dokonywali ucieczek z innych stalagów. Według zachowaych danych i relacji potwierdzone są liczne przypadki epidemii tyfusu. Na jeńcach wojennych dokonywano także zbrodniczych eksperymentów przy użyciu Cyklonu B. We wrześniu 1944 roku w obozie uwięziono powstańców warszawskich, ze słynnym majorem Narcyzem Łopianowskim, oficerem Wojska Polskiego, „Cichociemnym”, więźniem Łubianki, ps.”Sarna”. Ofier ten odznaczony został Virtuti Militari V klasy, na linii walk, osobiście przez Dowódcę Armii Krajowej gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora”. Według relacji i opisu amerykańskiego komandosa - Josepha Roberta Beyrle (dzięki któremu obóz został wyzwolony) istniało tutaj również komando kobiece (prawdopodobnie były to kobiety żołnierze radzieccy i uczestniczki Powstania Warszawskiego). W przededniu ewakuacji w obozie było ogółem 38 152 jeńców. Na podstawie dostępnych materiałów źródłowych przyjmuje się, że łącznie przez ten obóz przeszło około 70 000 jeńców. Liczbę ofiar szacuje się na około 12 tysięcy osób, głównie jeńców radzieckich, włoskich i francuskich.

Stalag IIIC

KRONIKA OBOZOWA STALAGU III C - ALT DREWITZ (Stalag 3 C)

11.10.1940 – Odbyła się wizytacja Stalagu III C przez delegację Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z lekarzem naczelnym Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, doktorem Rolandem Marti. Roland Marti zmarł zmarł w Genewie w dniu 9 listopada 1978 roku.

01.07.1941 - W obozie Stalag III C w Alt Drewitz przebywało 21 295 jeńców, w tym 18 808 francuskich, 2 467 jugosłowiańskich i 20 polskich.

01.08.1941 – W Stalag III C Alt Drewitz przebywało około 18 511 jeńców francuskich.

03.09.1941 – Do Stalagu III C trafiają pierwsze transporty jeńcówitz
w radzieckich.

08.09.1941 – Do Stalagu III C trafiją kolejni jeńcy radzieccy, przetransportowani tu z obozu Neuhammer (Stalag VIII E).

18.10.1941 – Ze Stalagu VIII E w Neuhammer zostają przetransportowani kolejni jeńcy radzieccy, którzy rozmieszczei zostają w barakach obozu w Drzewicach.

24.10.1941 – W aktach miasta mowa jest o budowie w lesie obok Drzewic dalszych baraków obozowych i budynków gospodarczych, każdy z 13 baraków mógł pomieścić 500 ludzi.

12.11.1941 – Na terenie Stalagu III C utworzone zostało specjalne komando robocze z więźniów radzieckich, jako :Sowjkgf. Bau u. Arb. Batl. 128. Jeńcy przetransportowani zostali tu ze Stalagu VIII E w Neuhammer.

10.01.1942 – Hitlerowcy rozpoczęli badania medyczne wśród radzieckich jeńców wojennych wojennych Stalagu III C w Starych Drzewcach. Zbrodnicze eksperymenty trwały do 21 lutego. W sumie poddano badaniom 221 jeńców.

01.04.1942 – W obozie jenieckim Stalag III C Alt Drewitz przebywało 4 jeńców brytyjskich i 10 belgijskich.

01.06.1942 – W Stalagu III C Alt Drewitz przebywało 1 253 jeńców jugosłowiańskich.

01.10.1943 – Do obozu w Alt Drewitz trafiło 14578 internowanych jeńców włoskich.

01.12.1943 – W obozie Alt Drewitz przebywało 13152 jeńców włoskich.

01.01.1944 - W obozie Alt Drewitz przebywało 12 702 jeńców włoskich.

01.02.1944 - W obozie Alt Drewitz przebywało 12 515 jeńców włoskich.

01.04.1944 - W obozie Alt Drewitz przebywało 11 429 jeńców włoskich.

obuz

16.04.1944 – Na terenie Stalagu III C w Alt Drewitz została odprawiona msza święta dla włoskich jeńców wojennych,którą celebrował Nuncjusz Apostolski w Berlinie ks. kardynał Cesare Orsenigo.

01.05.1944 - W obozie Alt Drewitz przebywało 11 215 jeńców włoskich.

01.06.1944 - W obozie Alt Drewitz przebywało 11 459 jeńców włoskich.

01.07.1944 - W obozie Alt Drewitz przebywało 11 534 jeńców włoskich.

01.09.1944 - W obozie Alt Drewitz przebywało 1 677 jeńców włoskich.

17.09.1944 – Do Stalagu IIIC Alt Drewitz został przetransportowany Joseph Beyrle, amerykański komandos, który w styczniu 1945 roku dokonał słynnej ucieczki z obozu,a następnie brał udział w jego wyzwalaniu.

01.10.1944 – W obozie jenieckim Stalag III C Alt Drewitz przebywało 31 303 jeńców wojennych,w tym: 16013 jeńców francuskich,1001 brytyjskich,8 belgijskich, 1 polski,753 jugosłowiańskich,10958 radzieckich, 1 449 włoskich i 1120 amerykańskich.

01.11.1944 - W obozie Alt Drewitz przebywało 1 155 jeńców włoskich.

15.11.1944 – Podczas wizytacji obozu jenieckiego Stalag III C w Alt Drewitz przez przedstawiciela Szwajcarii Rudolfa E. Denzlera, stwierdził on obecność 2 053 żołnierzy amerykańskich, którzy zakwaterowani byli w barakach po 33-38 osób.

01.12.1944 – W Stalagu III C w Alt Drewitz przebywało ponad 50 tysięcy jeńców wojennych, w tym: 17 568 Francuzów, 1 416 Anglików, 631 Belgów, 2 Polaków, 15 911 Serbów, 13 727 Rosjan, 1 046 Włochów i 2 036 Amerykanów.

01.12.1944 - W obozie Alt Drewitz przebywało 1 046 jeńców włoskich.

20.12.1944 - W telegramie Międzynarodowego Czerwonego Krzyża mowa jest o 23 442 jeńcach wojennych znajdujących się w Stalagu III C Alt Drewitz. Wśród jeńców znajdowało się: 1305 narodowości indiańskiej, 111 kanadyjczyków i 2033 amerykanów. Wszyscy indianie , kanadyjczycy i 49 amerykanów hospitalizowani byli w lazarecie rosyjskim.

21.12.1944 - Komendantem obozu jenieckiego Stalag III C Alt Drewitz był pułkownik Szekely de Boda.

01.01.1945 – Na terenie obozu jenieckiego Stalag III C Alt Drewitz przebywało 38 035 jeńców,w tym 17 738 Francuzów, 425 Brytyjczyków, 661 Belgów, 2 Polaków, 1 592 Serbów, 3 757 Rosjan i 2 040 Włochów.

czołgi

30.01.1945 – Drzewice zajte zostały przez oddziały 5 Armii Uderzeniowej generała Mikołaja Bierzarina dowodzone przez majora Mikołaja Michajłowicza Striełkowa. A oto, jak przedstawiał się przebieg walk o Kostrzyn w tym dniu z udziałem jego bohatera – Mikołaja M. Striełkowa: „ … Batalion zawładnął przedmieściem Kostrzyna. Zwycięstwo to zostało jednak drogo okupione. Duże były straty tak w ludziach, jak i w sprzęcie bojowym. Poległ również ulubieniec batalionu, równie koleżeński i dowcipny kompan, co nieustraszony żołnierz, porucznik Mienszczenko. Zołnierze głęboko odczuli tę stratę. Cały batalion poprzysiagł pomścić swoich towarzyszy. W niedługim czasie Striełkow otrzymał nowe, odpowiedzialne zadanie: nacierać na miasto – twierdzę Kostrzyn. W odległości 3 – 4 km od Kostrzyna znajdował się punkt – cel bezpośredniego natarcia miejscowość Stare Drzewice. Mikołaj Michajłowicz postanowił natychmiast przystąpić do ataku, nie pozwolić wrogowi na opamiętanie, po zadanych mu klęskach. Decyzja nie przyszła mu lekko, widział, że żołnierze są zmęczeni, od tygodnia nie zaznali odpoczynku, ale popmimo to, okazało się, że nie tylko nie myśleli wtedy o wytchnieniu, nie osądzali podjętej decyzji, lecz przyjęli ją z radością. Przede wszystkim chcieli iść naprzód, na wroga, zapłacić mu za śmierć niedawno poległych kolegów. Krótki ten – na minuty liczony odpoczynek i czołgi poszły na czele, potem żołnierze, atak bezpardonowy. Siły przeciwnika topniały w oczach, co najważniejsze, wróg utracił inicjatywę w walce, nie miał już wiary w zwycięstwo. Jedno i drugie było udziałem żołnierzy radzieckich. Walka trwała krótko. Niemcy się rozproszyli, opuścili swoje pozycje obronne, uciekli. W Starych Drzewicach zlokalizowany był obóz koncentracyjny. Więziono tam jeńców wojennych: Amerykanów, Anglików, Rosjan. Część hitlerowskiej załogi obozu została zlikwidowana, część zbiegła. Czołgi batalionu rozwaliły mury i ogrodzenia obozu z drutów kolczastych pod napięciem elektrycznym. Ponad 3 tysiące więźniów oswobodzono. Język większości uratowanych nie był zrozumiały dla żołnierzy – wyzwolicieli z batalionu Striełkowa, ale to nie miało znaczenia, bo wyraz twarzy wyrażał uczucia jednoznaczne, kierowane do żołnierzy radzieckich. Striełkow mówił, że nigdy nie był tak szczęśliwy, jak w czasie dopiero co stoczonej walki, i tuż po niej. Przecież przed natarciem żołnierze byli bardzo zmęczeni, a do ataku poszli i to jak poszli … „. ( Od autora: kapitan Mikołaj M. Striełkow urodził się w 1916 roku miejscowości Ust – Ługa – obecnie port morski Rosji położony w południowo-zachodniej części Zatoki Fińskiej (obwód Leningradzki), 110 km od Petersburga. W Armii Radzieckiej od października 1938 roku. Brał udział w kampanii fińskiej. Od 1941 roku walczy na Froncie Zachodnim, na rzeką Ługą koło Leningradu, gdzie został dwukrotnie ranny. Za wykazane męstwo został odznaczony Orderem Czerwonej Gwiazdy oraz Orderem Czerwonego Sztandaru. W 1943 roku walczy pod Leningradem, a następnie w walkach o Mińsk. Ponownie za wykazane męstwo i odwagę na polu walki otrzymuje Order Czerwonego Sztandaru i medal „ Za obronę Leningradu”. W 1944 roku dowodzi batalionem strzelców zmotoryzowanych pod Warszawą. W styczniu 1945 roku bierze udział w walkach pod Magnuszewem i Sochaczewem. 29 stycznia dowodzony przez niego batalion znalazł się około 15 km na północ od Kostrzyna i został włączony do walk o miasto. Po zdobyciu Kostrzyna walczył na przedpolach Berlina, a następnie w zdobyciu Reichstagu. Za walki o Kostrzyn i Berlin otrzymał tytuł Bohatera Związku Radzieckiego. Po wojnie, jako oficer rezerwy pracował w gospodarce narodowej ZSRR ). Opis walk i zyciorys M. M. Striełkowa na podstawie artykułu „ Trasa życiowa od Leningradu do Reichstagu” (w:) „Celuloza nr 17 (31), s. 3.

Joseph Beryle

31.01.1945 – W środę rano rozpoczęto ewakuację jeńców ze Stalagu III C Alt Drewitz. Ewakuacja obozu przebiegała bardzo chaotycznie w obliczu nadciągających oddziałów rozpoznawczych armii radzieckiej. W czasie ewakuacji jeńców amerykańskich, wielu z nich zginęło podczas ucieczek z konwojów. Znane są dziś także liczne relacje byłych więźniów, którzy dokonali udanych ucieczek. Relacje te zebrane zostały przez rodziny i organizacje kombatanckie w USA, dostępne też są w internecie dzięki "The Wartime Memories Project", a są to relacje:sierżanta Josepha Beryle; Williama P. Halla; George Harolda Bowdidge; Blankenshipa; sierżanta Hermana Curley'a; Leo Debesta; Aloysiusa Jamesa McLeana - juniora; Maurice J. A. Markwortha; sierżanta Gordona Packa; Theodora Peaslanda; Rodney'a Smitha; Daley'a Thatche; Williama Wrighta sierżanta Richarda C. Egana; Johna E. Krupera; sierżanta Morrisa W. Shepparda; Geralda Willena; Petera Hanika; Arthura Heindla; Roberta W. Hoffmanna; Raymonda J. Hickey'a; Mindert M. Bokma; sierżanta James S. Chesser; Wirgila L. Barnesa; Harolda W. Evansa; sierżanta Josepha J. Kleina; Vernona H. Kruse; sierżanta Patricka A. Milanese; Billa Bonsall; George A. Hasha oraz wielu, wielu innych ). Część z nich zebrana przez Pana Sergiusza Darłaka i autora tekstu przechowywana jest w szkolnej izbie w Gimnazjum w Drzewicach. Do chwili obecnej trwają badania i poszukiwania dokumentów związanych z komandem jeńców amerykańskich i ich losów. Wiele rodzin poszukuje swoich najbliższych przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż. W archiwach podobóz amerykański oznaczony jest symbolem” 52 – 14 „.Amerykańscy weterani wojenni wraz z rodzinami spotykają się w miejscowości>Hershey w Pensylwanii. Jeńcy amerykańscy przebywali tu najkrócej, bo od października 1944 roku, do lutego 1945. Dzięki wspomnieniom jednego z najsłynniejszych jeńców obozu III C w Alt Drewitz – nieżyjącemu już sierżantowi Josephowi Beyrle, możemy dowiedzieć się dzisiaj o niesamowitej historii tego miejsca z przełomu 1944 i 1945 roku. Jeszcze na początku stycznia 1945 roku trafiali tu jeńcy amerykańscy, którzy dostali się do niewoli niemieckiej podczas walk w Ardenach. Amerykańscy żołnierze zostali podzieleni w obozie według struktury wojskowej, na bataliony, kompanie i oddziały. Z zaufanych żołnierzy utworzone zostały specjalne, konspiracyjne komórki obozowe: bezpieczeństwa, ucieczek, zamówień publicznych, administracji i informacji ( został zorganizowany stały nasłuch radiowy ). Jeńcy amerykańscy otrzymywali ograniczone ilości paczek z Czerwonego Krzyża , w większości zawierające żywność: skondensowane mleko, konserwy, papierosy i czekoladę. Papierosy służyły jako pieniądze i były one wykorzystywane do handlu wymiennego wśród jeńców i strażników. Na początku listopada 1944 roku, sierżant Joseph Beyrle zorganizował jedną z obozowych ucieczek. Za 10 paczek papierosów niemieccy strażnicy godzili się nawet na ucieczkę jego grupy amerykańskich kolegów przez druty obozowe. W ucieczce pomagali jeńcom opłaceni w ten sam sposób informatorzy, którzy przekazali dane związane z rozkładem przejeżdżających pociagówna linii Berlin – Królewiec i Szczecin - Wrocław. Pomiędzy godziną 21, a 23 grupa uciekinierów przedostała się przez druty obozowe na teren bocznicy kolejowej, gdzie udało jej się bez przeszkód wsiąść do pociągu towarowego. Zamiar ucieczki był prosty, ale zamiast w kierunku wschodnim uciekinierzy dojechali do Berlina. Tam, dzięki papierosom udało im się zdobyć żywność i schronienie u Niemców, którzy obiecali im pomoc w dalszej ucieczce na zachód. Niestety zostali jednak wydani i wpadli w ręce gestapo. Po przesłuchaniach i torturach zostali odstawieni do obozu Luft III w Żaganiu. Po siedmiu dniach pobytu w Żaganiu odesłano ich do obozu w macierzystego obozu w Drzewicach, gdzie za próbę ucieczki zostali skazani na dodatkową, 30 dniową karę aresztu i zamknięci w klatkach o wymiarach 183 cm długości, 122 cm szerokości i 152 cm wysokości. Za pożywienie służyła ograniczona racja czarnego chleba i woda. Temperatura powietrza spadała często w dzień i w nocy poniżej zera. Po odbyciu kary grupa trzech więźniów z niepokornym sierżantem Josephem Beyrle podjęła kolejną próbę ucieczki na początku stycznia 1945 roku. Decyzja zapadła, gdy nasłuch radiowy potwierdził, że Rosjanie są w odległości około 50 – 100 kilometrów od Kostrzyna. Tym razem po przedostaniu się do ambulatorium jeńcy ukryli się w beczkach na warzywa i w ich wnętrzu opuścili obóz. Niestety na podjeździe wóz przewrócił się, a jeńcy zostali odkryci. Strażnicy otworzyli do uciekinierów ogień z karabinów maszynowych i dwóch z nich zabili . Sierżantowi Josephowi Beyrle udało się dobiec do pobliskiego strumienia.
W tym czasie strażnicy wypuścili obozowe psy - olbrzymie , specjalnie tresowane do ścigania zbiegów, owczarki niemieckie. Beyrle jako doświadczony komandos ukrywał się w strumieniu, dzięki czemu psy nie mogły odnaleść jego śladów i zapachu. Pomimo potwornego mrozu, udało mu się przetrwać w strumieniu przez całą noc i dzień. Następnej nocy udał się na wschód, a po drodze ukrywał się w stodołach i w ciągu dnia unikał otwartych przestrzeni i ludzi w gospodarstwach rolnych. W trzecim dniu ucieczki natknął się na radziecki oddział rozpoznawczy. Po rozpoznaniu sojuszników wyszedł do nich z podniesionymi rękoma powtarzając słynne słowa: „Americanski Tovarish”. Dowódcą jednostki rozpoznawczej była kobieta w stopniu majora. Beyrle powiedział jej, łamanym językiem rosyjskim, że jest żołnierzem jeńcem USA, uciekinierem z pobliskiego Stalagu w Drzewicach i że chciał się do nich dołączyć i iść z nimi do Berlina i zabijać nazistów. Po wielu konsultacjach pomiędzy dowódcą i sowieckimi komisarzami pozwolono mu dołączyć do oddziału. Otrzymał też rosyjski pistoletu maszynowego typu pepesza. Następnego ranka po przygotowaniu artyleryjskim jego nowy oddział wyruszył do ataku na Kostrzyn. Sierżant Beyrle brał udział w akcji w składzie załogi pancernej na amerykański czołgu typu Sherman, z dowódcą czołgu, którym była również kobieta. Podczas ataku została ostrzelana niemiecka kolumna wraz z konwojowanymi kolegami z obozu w Drzewicach. W czasie walki zginęło wielu jego amerykańskich kolegów, którzy zostali zabici od przypadkowych kul, lub też omyłkowo wzięci za żołnierzy niemieckich. Wielu amerykańskich jeńców zostało rannych. Po wyzwoleniu obozu sierżant Beyrle walczył nadal z Rosjanami przeciwko Niemcom do czasu, kiedy to pod koniec lutego został ciężko ranny i trafił do szpitala polowego w Gorzowie Wlkp. Tam spotkał się z marszałkiem Żukowem, dzięki któremu mogł powrócić do swojego kraju. Podróż odbywała się etapami przez Łódź, Warszawę, Moskwę. W ambasadzie USA stwierdzono, że Joseph R. Beyrle został zabity w akcji w dniu 10 czerwca 1944 r. Początkowo traktowano go jako szpiega, dopóki nie potwierdzono jego odcisków daktyloskopijnych w Waszyngtonie. Podczas pobytu w Moskwie sierżant J. Beyrle przebywał pod ścisłym nadzorem i strażą. Po wyjaśnieniu jego tożsamości spotkał się z nim ambasador USA Averill Harriman i gen. Dean. Następnie wraz z grupą około 20 innych żołnierzy został przetransportowany do Oddesy. W grupie która została odesłana z Moskwy było kilku korespondentów wojennych, generałów i pułkowników. Joseph R. Beyrle był jedynym podoficerem wśród tej elity armii Stanów Zjednoczonych . W Odessie, wraz z innymi jeńcami został załadowany na statek, którym udał się przez Morze Czarne do Stambułu w Turcji. Z Turcji konwój udał się przez Morze Śródziemne i wylądował w Port Said w Egipcie. Dalej okrętami wojennymi marynarki brytyjskiej: HMS Samaria, Bedford i Circassia został przewieziony wraz z innnymi jeńcami do szpitala wojskowego w Neapolu we Włoszech. Tam poddany został operacji usunięcia odłamków i leczenia ran z bitwy o Berlin. Po rekonwalenscencji odesłano go do Bostonu w USA. Już w Stanach Zjednoczonych otrzymał 30 dniowy urlop w celu odwiedzenia rodziny.Do rodzinnego domu w Muskegon dotarł 21 kwietnia 1945 r., aby spotkać się z rodziną, która otrzymała oficjalne zawiadomienia armii USA: po pierwsze, że ich syn i brat Joseph R. Beyrle został zaginiony w akcji we Francji: następnie, że przebywa w niewoli: następnie, że został zabity w akcji i wreszcie, że jest jeńcem wojennym. Rodzice otrzymali pośmiertne odszkodowanie wojenne za poległego syna od dowództwa armii USA i po tych wiadomosciach zamówili mszę żałobną, która została odprawiona w dniu 17 września 1944 roku w jego intencjiw kościele św Józefa w Muskegon przez księdza Stratza. Jego nekrolog ukazał się też w lokalnej prasie. Dwa lata później, tuż po zakończeniu wojny, w tym samym kościele w dniu 14 września 1946 roku nasz bohater ożenił się z Joanna Hollowell, z którą doczekał się córki i dwóch synów oraz siedmioro wnuków. Po wielu latach, z okazji 50 rocznicy lądowania aliantów w Normandii został przyjęty przez prezydenta USA Billa Clintona i prezydenta Rosji Borysa Jelcyna i odznaczony najwyższymi odznaczeniami wojskowymi obu państw. W dniu 17 września 2002 r., niezwykła historia życia tego więźnia stalagu w Drzewicach została wydana w formie książkowej przez Thomasa Taylora pod tytułem: „Simple Sounds of Freedom”. Z kolei 1 czerwca 2004 roku ukazało się kolejne wydanie biografii J. R. Beyrle, tym razem pod tytułem: „Behind Hitler's Lines”. Książkę tę autor artykułu otrzymał ze Stanów Zjednoczonych od zaprzyjaźnionego przyjaciela Jeffa Chamberleina, który wcześniej przebywał w Kostrzynie w ramach praktyk „ Korpusu Pokoju”. Wywiad z sierżantem J. Beyrle opublikował też z okazji jego pobytu na defiladzie zwycięstwa w Moskwie "Moskiewski Komsomolets" w dniu 7 czerwca 2004 roku. W sierpniu 2005 roku na ścianie kościoła w St. Come-du-Mont, we Francji, gdzie J. Beyrle wylądował w dniu 6 czerwca 1944 roku, została odsłonięta pamiątkowa tablica. Rok temu w lutym 2010 roku w Państwowym Muzeum Rosyjskie w Petersburgu , a następnie w dniu 6 maja 2010 r. w Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w Moskwie została otwarta wystawa poświęcona temu niezwykłemu bohaterowi dwóch armii przez syna Joe Beyrle, który od 2008 roku jest ambasadorem USA w Rosji.

31.01.1945 – Oddziały rozpoznawcze 1 Frontu Białoruskiego 5 Armii Uderzeniowej – 347 pułk pancerny gwardii pułkownika W. Mironowa rozpoczęły bitwę o twierdzą Kostrzyn. Około 10 rano został wyzwolony Stalag III C. Podczas walk od kul Rosjan zginęło kilkudziesięciu żołnierzy amerykańskich – jeńców wojennych. Zajęte zostały Stare Drzewice i Warniki.

31.01.1945 – Drzewice zajęte zostały przez oddziały 5 Armii Uderzeniowej generała Mikołaja Bierzarina dowodzone przez majora Mikołaja Michajłowicza Striełkowa.

07.02.1945 – W Genewie sporządzona została notatka z wizytacji Stalagu III C w Alt Drewitz. Notatkę sporządził przedstawiciel organizacji Y.M.C.A., Chr. Christianson.

24.03.1945 – W Bernie sporządzony został przez Chr. Christiansona – sekretarza Y.M.C.A.[Chrześcijańskie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej] – raport,dotyczący sytuacji jeńców amerykańskich w Stalagu III C.

24.07.1962 - Na terenie byłego obozu w Drzewicach dokonano licznych ekshumacji.

Stalag IIIC ALt Drewitz pod koniec XX wieku

21.08.1962 – Tereny byłego obozu i cmentarz Stalagu III C odwiedziło około 400 kombatantów i byłych francuskich jeńców wojennych. Mszę Świętą odprawił ksiądz Witucki z Dąbrówki Wielkopolskiej.

21.06.1984 – W Vancouver w Kanadzie zmarł Narcyz Łopianowski, oficer WP, „cichociemny”, więzień Łubianki, powstaniec warszawski ps.”Sarna” oraz więzień Stalagu III C w Alt Drewitz w Kostrzynie.

01.09.1989 - Dla uczczenia 50 rocznicy wybuchu II wojny światowej z inicjatywy pułkownika Bolesława Olszewskiego,został poświęcony Krzyż na cmentarzu jeńców wojennych Stalagu III C w Drzewicach.

24.10.1999 – W ramach realizowanego przez Urząd Miasta projektu „ Historia i Współczesność” została opracowana informacja dotycząca historii Stalagu III C w Alt Drewitz. Przed wejściem na teren cmentarza umieszczono tablice z tekstami w językach: polskim, rosyjskim, francuskim i niemieckim. Nadzór nad projektem sprawowała Pani Małgorzata Kraszewska. Kwerendy materiałów w Zielonej Górze dokonali Anna Wasielak i Józef Piątkowski. Teksty tłumaczyli: Anna Żytkowiak i Ryszard Wywiał.

03.05.2004 – Na cmentarzu jeńców wojennych Stalag III odbyła się msza św. w intencji zamordowanych i zamęczonych jeńców. Podczas uroczystości została pobrana ziemia z cmentarza do urn z napisem „MORTUS VIVENTES OBLIGANT”-”UMARLI ZOBOWIĄZUJĄ ŻYWYCH”.Urny z ziemią przywiezione zostały następnie do Włoch na Monte Cassino.

04.06.2004 – Burmistrz Zbigniew Sobkowski uczestniczył w obchodach święta szkoły w gimnazjum nr 2.Podczas uroczystości nastąpiło otwarcie Szkolnej Izby Pamięci poświęconej obozowi jenieckiemu Stalag III C. Inicjatorem powstania Izby był Pan Sergiusz Darłak.

30.09.2006 – W ramach programu Ośrodka Karta w Warszawie zatytułowanego „Wspólne miejsce – Europa Wschodnia „ tereny byłego Stalagu III C odwiedzili amerykańscy analitycy z Departamentu Obrony USA – Wydział WW II WG ( Zaginieni w Akcji ) z Waszyngtonu: Cory D. Damm i John A. Gray, którzy poszukiwali grobów amerykańskich żołnierzy na terenie Kostrzyna i okolicy. Oficerowie ci wraz z Józefem Piątkowskim przeszukiwali tereny byłego obozu i pobliskie cmentarze. Wizyta amerykańskich analityków w Polsce trwała od 13 września.W końcowym okresie do poszuiwań włączył się również przedstawiciel Rosji major Oleg Borukhin.

ŹRÓDŁO:
JÓZEF PIĄTKOWSKI: 66 ROCZNICA WYZWOLENIA  OBOZU JENIECKIEGO STALAG III C ALT DREWITZ (publikowana pierwotnie na nieistniejącym już portalu kostrzynskie.info)

biuro

Co? Gdzie? Kiedy?

Facebook20Post4
UWAGA!!!
ZŁÓŻ WNIOSEK DO
BUDŻETU MIASTA NA ROK 2020
 
POLECAMY:
 
 
 
Zew Dąbroszyn vs SKP Słubice
22 września, godz. 16:00
 
park
21 września
 
KPINTERNAUTY
9 października, godz. 14:00
kostrzyńska biblioteka
zapisy trwają!
 
KMPODROZ
9 października, godz. 16:30
kostrzyńska biblioteka
zapisy trwają!
 
lao
17 października, godz. 20:00
KCK Kręgielnia
Strefa Dobrej Muzyki
 
 
zegarki-edwa

AKTUALNE NUMERY

sk7
Samorządny Kostrzyn
Nr 8/2019 - SIERPIEŃ 2019
 kolejny: 26 września 2019
 
pl9b
Przekrój Lokalny
Nr 7(79)/2019 - WRZESIEŃ 2019 
 kolejny: 12 października 2019
 
virtualnetia

INFORMACJE

plan

 
containers-377030 960 720
HARMONOGRAM
WYWOZU ŚMIECI
 
butt KOMUNIKACJA MIEJSKA 240x100
ROZKŁAD JAZDY:
komunikacja miejska
od września 2019 r.
meble

WIDEO czyli bez komentarza....

tvp3 60
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część I
 
lata60-2
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część II
 
Kresowianie-Lubuszanie
film dokumentalny
 
Trudne początki.
Młodość na ziemiach zachodnich 1945-1956

[WIĘCEJ WIDEO]

  Adres redakcji:
Nasz Kostrzyn
Os. Słowiańskie 21/2
66-470 Kostrzyn nad Odrą
Bartłomiej Suski
redaktor naczelny

redakcja@naszkostrzyn.pl
tel. 602 663 913
Mariusz Staniszewski
redaktor sportowy

sport@naszkostrzyn.pl
tel. 693 907 200
 

znajdziesz nas w gazecie

logo