Kostrzyńskim biegaczom maratony niestraszne

maratonKostrzyńscy biegacze zaliczają kolejne maratony, miesiąc kwiecień obfitował w wiele wydarzeń biegowych z których warto szerzej wspomnieć 45. Maraton Dębno, który odbył się 8 kwietnia oraz 4. Gdańsk Maraton z 15 kwietnia. Szczególnie licznie przez kostrzyńskich biegaczy obsadzony był maraton w Dębnie. Nasi biegacze znakomicie spisali się na królewskim dystansie, pokonując kolejne bariery, zdobywając doświadczenie i przede wszystkim dobrze się bawiąc. O tym jak to wyglądało najlepiej potrafią opisać sami, wiec oddajemy im głos.


Emocje po maratonie już opadły. 45. Maraton Dębno zapisał się naszej pamięci na zawsze. Niezapomniane chwile zarezerwowane tylko dla 2700 zawodników. Dla niektórych był to pierwszy bieg maratoński. Dla innych któryś z kolei maraton, a dla Artura Jackiewicza nowe wyzwanie: biegł jako pacemaker i prowadził grupę biegaczy na czas 3:30. Wielu z nas pokonało czasowe bariery, z którymi sobie do tej pory nie mogli poradzić. Pomimo bardzo ciężkich warunków atmosferycznych wszyscy kostrzynianie dotarli do mety. Po długo trwającej zimie w ciągu kilku dni nastała wiosna z wysokimi temperaturami, do których nie zdążyliśmy się przyzwyczaić. Duży upał dał nam w kość. Warto było przepracować okres jesienno-zimowy by 8 kwietnia 2018 r. stanąć na starcie tak prestiżowego biegu. Maraton ukończyło 2292 biegaczy. Zwyciężył David Kiprono Metto (KEN) z czasem 2:14:48, wśród kobiet pierwsza była Somava Iryna (BLR) - 2:39:06. A tak zaprezentowali się biegacze z Kostrzyna nad Odrą.
Wyniki mieszkańców naszego miasta:

  • Szymon Bochnak 3:52:56
  • Tomasz Dagil 3:36:16
  • Krzysztof Gniady 4:36:13
  • Agnieszka Jackiewicz 3:52:36
  • Artur Jackiewicz 3:30:05 - pacemaker
  • Przemysław Jakubiec 4:48:59
  • Tomasz Jakubiec 4:49:00
  • Jarosław Jawin 4:42:15
  • Zbigniew Kluczyński 4:12:44
  • Dawid Olszewski 4:33:43
  • Dariusz Siemiernik 4:46:25
  • Grzegorz Smycz 3:36:20
  • Paweł Szczotka 4:48:57
  • Jarosław Szydełko 4:09:04
  • Przemysław Tomaszewski 4:03:02
  • Marcin Wasielewski 3:26:47
  • Dariusz Zdanowski 3: 29:12
  • Łukasz Żołyński 4:04:57

Wielkie brawa i podziękowania należą się wspaniałym kibicom, którzy nieśli nas oklaskami do mety. To dzięki nim każdy z nas z uśmiechem na twarzy pokonywał każdy trudny kilometr tego biegu.
Wielkie brawa dla wszystkich maratończyków!!!


 4.Maraton Gdańsk. Nie ważne, że ciężki, ważniejsze, że bardzo urokliwy, bo z wieloma akcentami historii i turystyki Gdańska, taki właśnie był 4.Maraton Gdańsk, który prowadził przez Stadion Lechii, Stocznię Gdańską, koło fontanny Neptuna i wielu innych atrakcji. No cuda! Świetna organizacja, świetny pakiet startowy. Tak wspominają swoje maratońskie wojaże w Gdańsku: Tomek, Marek i Przemek.


 

Tomek Szmigiel
Wypad do Gdańska powiązany był z wypadem rodzinnym. Wyjazd w piątek z rana, po południu szybki odbiór pakietu i zwiedzanie Gdańska. Ja, żona i syn na szybkiego oblot po Starym Mieście, rano wypad do Sopotu i ładowanie bateryjek, plaża i zwiedzanie. Rano pobudka przed 7 szybkie śniadanko i kawka, przegląd sprzętu i wymarsz z młodym na start około 600 m od Hotelu Arena. Jako że do maratonu przygotowywałem się miesiąc, nie liczyłem że będzie lekko, ale Marek długo nie musiał mnie namawiać żeby biec razem. Szybki buziak od syna i żony i ostatnie odliczanie 9,8,7..0,1 start . I wystartowała strefa elity i tych co starali się złamać granice 3h. Pierwszy kilometr przez stadion PGE Arena później już tylko zwiedzanie najważniejszych punktów miasta. Pierwszą połówkę razem z Markiem noga w nogę spoglądając na zegarek i kontrolując tempo. Lecz później Marek zwolnił przez skurcze i Zostałem sam z grupą która biegła na złamanie 3h. Ale i mnie na 31 dopadła ściana, do 33 km starałem się utrzymać tempo 4.16 ale z każdym kilometrem, każdym stopniem w górę na rozżarzonym niebie, moc w nogach zaczęła spadać i wymarzone 3 h zaczęły się oddalać. Na 37 doping Żony sprawił że lekko się zmotywowałem i nie zwolniłem na tyle żeby na finiszu zegar zatrzymał się na 3h 2 min i 50 s.


 

Marek Tatara
Kolejna przygoda maratońska przeszła do historii. Osobiście jestem zadowolony ze startu z wyniku może trochę mniej, ale wiem co jeszcze muszę poprawić i to zrobię!!!
Z Gdańska wyjeżdżam z nową życiówką. Jeden z lepszych maratonów pod względem przygotowania fizycznego i wydolnościowego. Założenia przed startem były złamać 3 godziny, które podczas biegu trzeba było zweryfikować. Wynik końcowy 03: 11: 15, 113 miejsce Open, 40 miejsce M40.
Rekord życiowy poprawiony o 16 min.


 

Przemysław Danak
Moje założenia przed biegiem były dość wygórowane, bo marzyło mi się ukończenie w 3: 20, jednak prognozy pogody nie były zbyt optymistyczne. Wydarzenia z Maratonu Dębno pokazały, że bieg w wysokich temperaturach jest wykańczający, zbyt dużo osób nie ukończyło tego biegu także postanowiłem zredukować trochę swoje ambicje i walczyć o 3:30. No i udało się! 03:25:39 to mój wynik, z którego jestem bardzo dumny, życiówki nie było, ale radość ukończenia przeogromna.

 

biuro

Co? Gdzie? Kiedy?

POLECAMY:
 
KONSULATCE SPOŁECZNE ! ! !

olga boczar
5 października, godz. 19:00
KCK Kręgielnia
Plakat
KABARET JURKI !
21 października
 

 
knf 08
Wrzesień 2018

AKTUALNE NUMERY

Samozrądny Kostrzyn sierpień 2018
Nr 8/2018 - SIERPIEŃ 2018
 
Prezkrój Lokalny lipiec 2018
Nr 8(68)/2018 - SIERPIEŃ 2018
 

INFORMACJE

plan

 
containers-377030 960 720
HARMONOGRAM
WYWOZU ŚMIECI
 
rozklad
ROZKŁAD JAZDY:
komunikacja miejska
od 1 czerwca 2018 r.

WIDEO czyli bez komentarza....

tvp3 60
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część I
 
lata60-2
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część II
 
Kresowianie-Lubuszanie
film dokumentalny
 
Trudne początki.
Młodość na ziemiach zachodnich 1945-1956

[WIĘCEJ WIDEO]

  Adres redakcji:
Nasz Kostrzyn
Os. Słowiańskie 21/2
66-470 Kostrzyn nad Odrą
Bartłomiej Suski
redaktor naczelny

redakcja@naszkostrzyn.pl
tel. 602 663 913
Mariusz Staniszewski
redaktor sportowy

sport@naszkostrzyn.pl
tel. 693 907 200
 

znajdziesz nas w gazecie

logo