Czwórki zdobyły Głuchołazy

Opublikowano: czwartek, 19, grudzień 2019 23:00
UKS Czwórka Kostrzyn nad Odrą

uks4Rewelacyjnie spisali się podopieczni trenera Norberta Grabarskiego, którzy wzięli udział w XVIII Ogólnopolskim Turnieju Piłki Nożnej „Futbol na TAK” w Głuchołazach w dniach 13-15 grudnia 2019 roku. Chłopcy z rocznika 2010-11 wrócili z turnieju z zasłużonym, drugim miejscem, a Antek Szandurski z tytułem króla strzelców, co jest tylko potwierdzeniem doskonałej postawy całego zespołu w całej rywalizacji. 7 meczy wygranych, 1 przegrany i 1 remis przy bilansie bramkowym 32:8 - to robi wrażenie! Wysoko ocenili nas również nasi rywale. Dlaczego? O tym w poniższej fotorelacji.

UKS Czwórka Kostrzyn nad Odrą wystąpiła w składzie: Tymoteusz Andrearczyk, Jakub Kopczyński, Piotr Kozieł, Leon Kmieć, Sergiusz Kunicki, Julian Lachowski, Jakub Nowacki, Piotr Staniszewski, Aleks Suski, Antek Szandurski, Laura Urman.
Trener: Norbert Grabarski.
 
UKS CZWÓRKA KOSTRZYN NAD ODRĄ vs. STRAŻAK SŁUPIA 3:2 (sobota, 8:40-9:00)

W piątek 13 (!) grudnia z samego rana czekamy na autobus. Mocna ekipa Czwórek składająca się z rodziców-kibiców, zawodników oraz oczywiście trenera w doskonałych humorach oczekuje na transport. Wsiadamy na pokład naszego autobusu, który po kilkugodzinnej podróży dostarcza nas wprost do Ośrodka „Banderoza” w Głuchołazach. Na miejscu czekają już na nas pokoje oraz miła niespodzianka - organizatorzy dali nam czas na zaklimatyzowanie się i mamy „wolne” od gry. Piątek poświęcamy więc na zakwaterowanie, krótki spacer i udajemy się na zasłużony odpoczynek. Przynajmniej rodzice, bo wieść gminna niesie, że nasi chłopcy szaleli do późna…

 
UKS CZWÓRKA KOSTRZYN NAD ODRĄ vs. AJAX I RADOM 4:0 (sobota, 9:20-9:40)

Sobota, 8 rano. Zamiast zaspanych, niemrawych na co dzień chłopców idących do szkoły - widzimy prawdziwych wojowników, którzy z błyskiem w oku wciąż dopytują nas, ile czasu zostało do pierwszego meczu. Emocje i to nerwowe oczekiwanie skraca jednak trener Norbert - krótka rozgrzewka, ostatnie uwagi i omówienie taktyki sprawiają, że nawet nie zauważamy, kiedy przychodzi czas meczu. W turniej wchodzimy rewelacyjnie. Po szybkiej akcji na skrzydle Laura nie pozostawiła żadnych szans bramkarzowi Strażaka Słupia i daje sygnał do ataku. W kolejnych minutach gra się jednak wyrównuje i mimo doskonałej postawy całego zespołu na tablicy wyników jest 2:2. Czwórki pokazują jednak, że nie przyjechały tutaj w roli statystów - sportową złość po starcie drugiej bramki przekuwają w przepięknego gola zdobytego przez Mandżura i kasujemy pierwsze zwycięstwo w turnieju! W drugim spotkaniu los skrzyżował nas z Ajaxem Radom I - szkółką Ajaxu Amsterdam. Nasi chłopcy podchodzą jednak bez kompleksów do przeciwnika i narzucają twarde warunki gry, mające wiele wspólnego ze słynnym holenderskim futbolem totalnym. W efekcie ciągłych ataków ze strony Czwórek bramkarz gości w tym meczu skapitulował aż czterokrotnie…

 
UKS CZWÓRKA KOSTRZYN NAD ODRĄ vs. GWIAZDA RUDA ŚLĄSKA 3:2 (sobota, 10:20-10:40)

Trzecie spotkanie to w opinii obecnych w balonie popis wirtuozerii ze strony obu drużyn, prawdziwy pokaz umiejętności zawodników i szaleństwo na trybunach! Tego chyba nie da się opisać słowami - kibice swoim dopingiem nieomal nie roznieśli balonu, w którym rozgrywany był turniej! Połączenie szybkiego, pięknego sportowego pojedynku z żywiołowymi kibicami, którzy oklaskiwali zawodników (obu drużyn!) stworzyły niepowtarzalną atmosferę znaną choćby z Ligi Mistrzów. I o ile w poprzednich spotkaniach obrona nie mogła pokazać w pełni co umie, to w tym meczu wspięła się na wyżyny swoich umiejętności. I te emocje! Kiedy nasz przeciwnik raz za razem testował Julka, dość „niespodziewanie” na prowadzenie wyprowadził Czwórki kapitan Koziołek, który pięknym strzałem z połowy boiska kompletnie zaskoczył bramkarza rywali. Doping sięgnął zenitu, a już po chwili było 1:1 i to dopiero preludium do dalszych emocji! Mecz z Gwiazdą Ruda Śląska ostatecznie przegrywamy, ale po kapitalnym, pełnym walki pojedynku. Po ostatnim gwizdku piłkarze i rodzice podziękowali sobie za grę i już do końca turnieju Gwiazda wspierała Czwórki i na odwrót. Czy może być lepsza reklama hasła turnieju - „Futbol na TAK”?

 
UKS CZWÓRKA KOSTRZYN NAD ODRĄ vs. STAL NIEWIADÓW 2:1 (sobota, 12:00-12:20)

Po wyczerpującym pojedynku czekał na nas kolejny ciężki mecz z Stalą Niewiadów - przeciwnikiem kompletnie nam nieznanym. Na naszą grę musiało mieć i miało poprzednie spotkanie, a może to rywal postawił nam wysokie wymagania? W mecz wchodzimy bardzo dobrze - ponownie na prowadzenie wyprowadza Czwórki szalejąca na skrzydle Laura. Potem oddaliśmy inicjatywę Stali, ale Julek i obrońcy nie pozwolili przeciwnikowi rozwinąć skrzydeł i pod koniec meczu był zaledwie remis. Ostatnie słowo należało jednak do nas i wygrywamy w emocjonującym spotkaniu 2:1 - mając już 3 wygrane mecze i jedną przegraną. Przed przerwą sprawdziliśmy jeszcze formę Olympic Wrocław J, ale w tym meczu już na samym początku fatalne błędy robi bramkarz rywali, a nasi napastnicy wykorzystują te prezenty. To było  zdecydowanie spotkanie Antka, który kompletuje hat-trika i w doskonałych nastrojach udajemy się na zasłużoną przerwę.

 
UKS CZWÓRKA KOSTRZYN NAD ODRĄ vs. OLYMPIC WROCŁAW J 3:1 (sobota, 13:20-13:40)

Warto w tym miejscu pochwalić organizatorów - pokoje były czyste, jedzenie smaczne a warunki rewelacyjne! Chłopcy nie musieli w zasadzie nigdzie chodzić, bo wszystko mieli zapewnione na terenie ośrodka. Po wyczerpującej sesji gier czekał na nich regeneracyjny, pyszny posiłek, po którym mogli udać się bez pośpiechu do swoich pokojów, aby tam śnić o kolejnych zwycięstwach. Po odpoczynku, zaledwie dwie minuty od kwater, czekało na nich już gotowe do gry boisko! Taka organizacja spowodowała, że wszystkie spotkania turnieju, trwające po 18 minut każdy, były niezwykle wyrównane i trzymały w napięciu do ostatnich sekund! Trzeba też nadmienić, że również rodzice nie byli pozostawieni sami sobie - mogliśmy wykupić posiłki, a na terenie ośrodka mieliśmy praktycznie wszystko, czego potrzebowaliśmy. Brawo!

 
UKS CZWÓRKA KOSTRZYN NAD ODRĄ vs. OLYMPIC WROCŁAW B 5:0 (sobota, 15:40-16:00)

Wracając jednak do turnieju: w sobotę czekały na nas jeszcze do rozegrania dwa mecze. W szóstym nie było widać po naszych chłopcach zmęczenia wcześniejszymi pojedynkami. Wypoczęci piłkarze z Kostrzyna nad Odrą ponownie pokazali, że umieją grać w piłkę i jeśli tylko na to przeciwnik pozwoli, wysoko karać za błędy w obronie. Boleśnie przekonał się o tym Olympic Wrocław B, który przegrywa aż 5:0. W ostatnim spotkaniu tego dnia (i to dosłownie!) o cenne punkty stajemy ze Startem Namysłów, ubranym w barwy AC Milan. Również w tym meczu emocji nie brakowało, a remis utrzymywał się bardzo długo. Wyrównany pojedynek, jak zresztą większość gier turniejowych, pozwolił trenerowi sprawdzać różne rozwiązania taktyczne, szukać sposobu zaskoczenia przeciwnika. I oto zbliża się ostatnia sekunda, a sędzia dyktuje rzut wolny, choć w zasadzie powinien kończyć już mecz. Daje jednak szansę Czwórkom, a Sergio finezyjnym strzałem ustala wynik na 2:1 i pozostaje nam czysta, nieskrępowana niczym, szalona radość z zasłużonego zwycięstwa! Sobota kończy się dla nas niezwykle pięknie, ale czas już podziękować rodzicom za doping, czas też najwyższy udać się na kolację i wypocząć przed kolejnymi meczami…

 
UKS CZWÓRKA KOSTRZYN NAD ODRĄ vs. START NAMYSŁÓW 2:1 (sobota, 16:20-16:40)

Niedziela to prawdziwa huśtawka emocji. Gwiazda Ruda Śląska prowadzi w tabeli, ale dzisiaj ma rozegrać ostatnie trzy mecze. My tylko dwa, ale przecież dopóki piłka w grze… Przedostatnie spotkanie gramy z gospodarzami turnieju Hattrikiem Głuchołazy. Oba zespoły zdawały sobie z wagi spotkania, bowiem walczyły o miejsce na pudle, a błąd mógł drogo kosztować… Oba zespoły podeszły do meczu bardzo odpowiedzialnie, skupione na obronie i szukające okazji w kontrze. Brakowało może odrobiny szaleństwa czy pełnego pójścia na ryzyko, ale tak naprawdę przeciwnicy nie dawali okazji na rozwinięcie skrzydeł. Nie znaczy to, że było nudno - wręcz przeciwnie! Moim zdaniem bohaterami dnia byli bramkarze, dzięki którym pojedynek kończy się podziałem punktów. Po krótkiej przerwie przystąpiliśmy do ostatniego meczu turniejowego, w którym pewnie zwyciężyliśmy Ajax Radom II aż 10:0 (!) i dość powiedzieć, że był to najwyższy wynik całego turnieju. Po ostatnim gwizdku my jednak nie opuściliśmy balonu i czekaliśmy na mecze Gwiazdy. Po pierwszym pojawiła się szansa na pierwsze miejsce, kiedy przegrali z gospodarzem turnieju. Teraz musieli już „tylko” zremisować w kolejnym… w którym rozpoczęli od straty gola! Opanowało nas szaleństwo, zwycięstwo było blisko. Gwiazda jednak, jak na mistrza przystało, w niezwykle zaciętym pojedynku ostatecznie wygrywa a w ostatniej kolejce odnośni spektakularne zwycięstwo 10:1 i ostatecznie zajmujemy drugie miejsce…

 
UKS CZWÓRKA KOSTRZYN NAD ODRĄ vs. HATTRICK GŁUCHOŁAZY 0:0 (niedziela, 8:20-8:40)

Pomimo drugiej lokaty nie mamy jednak powodów do złych nastrojów - wicemistrzostwo w tak silnie obsadzonym turnieju jest niewątpliwym sukcesem całego zespołu: zawodników, trenera i nas rodziców-kibiców - wielkiej, szczęśliwej, piłkarskiej rodziny. W Głuchołazach zdobywamy nie tylko puchar, ale także coś o wiele cenniejszego - nawiązujemy bliskie, sportowe relacje z Gwiazdą i obiecujemy sobie, że jeszcze kiedyś się spotkamy, aby zrewanżować się za porażkę. A może to Gwiazda znowu będzie świecić jaśniej od Czwórek? Czy to ważne? I to chyba jest w tym wszystkim najpiękniejsze - choć zwycięstwo cieszy, nie jest ono jednak najważniejsze! Chłopcy przeżyli wspaniałą przygodę i pokazali 200% swoich umiejętności. Mogli sprawdzić się z wymagającymi rywalami, zdobywając 32 bramki przy starcie zaledwie ośmiu. I to w bardzo intensywnym turnieju, gdzie każdy mecz trwał około 20 minut - sędzia nie ograniczał przecież młodych adeptów sztuki piłkarskiej do zakładanego czasu gry. Wracamy z bananami na twarzach i myślę sobie, że nasi piłkarze jeszcze bardziej przyłożą się do treningów. Choćby dlatego, że dzięki doskonałej postawie być może bardziej uwierzyli w siebie i odkryli umiejętności, których może nawet nie podejrzewali, że mają. Ktoś mi nawet powiedział, że nie było widać różnicy między składem wyjściowym i zawodnikami rezerwowymi… ja ośmielę się jednak zaryzykować twierdzenie, że tych 11 gladiatorów było na tym samym poziomie, a trener Norbert Grabarski ma powody do zadowolenia z postawy swojego zespołu!

 

UKS CZWÓRKA KOSTRZYN NAD ODRĄ vs. AJAX RADOM 10:0 (niedziela, 9:40-10:00)

Na koniec chcemy serdecznie podziękować ICT Poland Sp. z o.o. i Brandenburg Game za pomoc, dzięki której udało się ten wyjazd doprowadzić do szczęśliwego finału. Dziękujemy naszym zawodnikom za ich serducho do gry i oczywiście trenerowi Norbertowi Grabarskiemu za cierpliwość i opiekę nad naszymi diabełkami. Nie możemy zapomnieć także o organizatorach, którzy stworzyli nam doskonałe warunki do gry i zaprosili nas na ten turniej, za co jesteśmy im bardzo wdzięczni. Dziękujemy wreszcie kibicom Gwiazdy Ruda Śląska za niesamowity klimat podczas naszego meczu, wspieranie nas dopingiem i dobrym słowem - to może być piękny początek przyjaźni!

 
CEREMONIA ZAKOŃCZENIA - UKS CZWÓRKA KOSTRZYN NAD ODRĄ (niedziela, 12:30-13:00)