Kostrzynianie w Wilnie. Śladami wileńskich nekropolii

ponary2Jest 10 września 2107 roku. Z Trok jedziemy do Wilna - stolicy Litwy. Po drodze zatrzymujemy się w Ponarach. W zasadzie nic ta nazwa miejscowości nam nie mówi, niewielu Polaków wie, co tam się działo w czasie II wojny światowej. Oto krótka historia tamtych wydarzeń. Przybliża nam ją miejscowa przewodniczka, pani Beata.

W dalszej części artykułu: z Ponar pojedziemy na Cmentarz Antokolski a wyprawę śladami wileńskich nekropolii zakończymy na Rossie.

Ponary

W pierwszej połowie XX wieku była to podwileńska miejscowość, miejsce wypoczynku mieszkańców miasta. W tej pięknej, cichej, spokojnej i letniskowej miejscowości wypoczywali mieszkańcy Wilna, w tym inteligencja wileńska, kolejarze, urzędnicy, wojskowi i inni. Wzgórza Ponarskie pokryte były sosnowymi lasami. W pobliżu tej miejscowości biegła linia kolejowa oraz droga łącząca Wilno z innymi miejscowościami. Ten odległy zakątek, odległy od większych skupisk ludzkich, Sowieci podczas okupacji Wileńszczyzny wybrali na bazę  paliw płynnych zaopatrującej samoloty Armii Czerwonej. Miejsce było idealne.

Ponary

Już na początku 1941 roku wykopano 7 olbrzymich dołów o średnicy na powierzchni od 27 do 39 m, a na spodzie około 8m, głębokości ponad 5m. Przed napaścią Niemiec hitlerowskich na Związek Radziecki zdołano wykończyć częściowo tylko dwa zbiorniki. Baza obejmowała powierzchnię ponad 5 km2 i była otoczona czterometrową, metalową siatką zwieńczoną drutem kolczastym. Po wkroczeniu wojsk niemieckich na teren Wileńszczyzny, nowy okupant uznał, że ten teren nadaje się do przeprowadzania masowych egzekucji. Były już wykopane doły, była linia kolejowa, droga, teren położony daleko od skupisk ludzkich i do tego jeszcze zalesiony. Pierwszych egzekucji dokonano w lipcu 1941 roku, później były kolejne. Ofiary przewożono tu pociągami lub ciężarówkami, następnie rozstrzeliwano i grzebano w niedokończonych zbiornikach paliw. Mordów dokonywali żołnierze SS, policja niemiecka i kolaboracyjna policja litewska. Przypuszcza się, że Niemcy i ich sojusznicy wymordowali tu około 100 tys. osób. Wśród nich byli Żydzi, Polacy, Romowie, Tatarzy, Rosjanie i Białorusini. Szacuje się, że samych Polaków zamordowano tu od kilkunastu do dwudziestu tysięcy. Wśród zamordowanych byli i uczniowie wileńskich gimnazjów, harcerze, przedstawiciele miejscowej inteligencji w tym: nauczyciele, księża, prof. Uniwersytetu Stefana Batorego, żołnierze Związku Wolnych Polaków i Armii Krajowej. Zbrodniarze litewscy rekrutowali się głównie z przedwojennej paramilitarnej organizacji zwanej potocznie „szaulisami”. Byli to sami ochotnicy, bowiem nikt nie zmuszał ich do tej pracy.

Ponary

Już jesienią 1943 roku, gdy Niemcy poczuli się niepewnie, zaczęto zacierać ślady zbrodni. Z kilkudziesięciu radzieckich jeńców oraz ocalałych Żydów utworzono specjalny oddział, mający zacierać ślady zbrodni. Członkowie tego oddziału zaczęli wydobywać z dołów śmierci ciała, układać w wielowarstwowe stosy i palić je, podsycając ogień drewnem i smołą. Między grudniem 1943 roku a 15 kwietnia 1944 roku wydobyto i spalono blisko 70 tys. ciał. Pozostałe z nich niedopalone kości rozcierano między żeliwnymi płytami a następnie popiół mieszano z piaskiem, który wysypywano do przygotowanych rowów. Ze względu na brak szczątków nie można do dziś ustalić dokładnej liczby ofiar. Przypuszczam, że już nigdy jej nie poznamy.

Ponary

Przez wiele lat miejsce zbrodni wielu tysięcy osób było całkowicie zapomniane. Obecnie jest już nieco lepiej, są tablice informacyjne jest Polska Kwatera, która nas interesowała najbardziej. W 1990 roku Polacy postawili tu krzyż i tablicę z napisem „Pamięci wielu Polaków pomordowanych w Ponarach, w hołdzie Rodacy Ziemi Wileńskiej.” W roku 2000 wzniesiono metalowy krzyż, przed nim umieszczono dwie tablice informacyjne. Jedna z nich poświęcona jest żołnierzom Armii Krajowej, polskiej inteligencji i młodzieży, tym, którzy oddali życie za wolność tych ziem. Obok znalazła się dużą tablica upamiętniająca nazwiska zidentyfikowanych do tego czasu 329 ofiar spośród naszych rodaków. Strona litewska dotychczas nie potępiła jednoznacznie zbrodni ponarskiej, jaką popełniono z udziałem Litwinów, a także nie ujawniła roli tajnej policji litewskiej w prześladowaniach Polaków.

Ponary

Zbrodnie ponarskie zaistniały nieco w świadomości Polaków dzięki Helenie Pasierbskiej, pierwszej prezes Stowarzyszenia Rodzina Ponarska i autorce dwóch książek o Ponarach. Pierwsza nosi tytuł „Wileńskie Ponary”, druga „Ponary i inne miejsca męczeństwa Polaków z Wileńszczyzny w latach 1941-1944”. Wiele informacji o tej miejscowości zaczerpnąłem z książki prof. dra hab. Piotra Niwińkiego  zatytułowanej „Ponary miejsce ludzkiej rzeźni”. Dobrze się stało, że odwiedziliśmy to miejsce strasznej, ludzkiej i polskiej kaźni, o którym niewiele lub wcale nic nie wiedzieliśmy. Zaistnieje ono już w naszej świadomości.

Cmentarz Antokolski

Następnego dnia, już z Panią Łucją, mamą Beaty, odwiedzamy Cmentarz Antokolski, powszechnie nazywany wojskowym. Dojazd jest nieco utrudniony, bowiem na drodze dojazdowej do cmentarza trwają prace remontowe. Drogowcy nie utrudniają nam dotarcia do celu, ale pomagają, przestawiając znaki drogowe, aby łatwiej nam było dojechać. Cmentarz ten zajmuje obszar ponad 15 ha na pięknych krajobrazowo Rowach Sapieżyńskich.

Cmentarz Antokolski

Ukształtowanie trenu jest tutaj urozmaicone, a groby wkomponowane w ładny i interesujący krajobraz. Cmentarz Antokolski powstał w roku 1809 i początkowo był cmentarzem szpitalnym. W 1850 roku, na wniosek biskupa wileńskiego, powiększono jego teren o 2,42 ha z przeznaczeniem na pochówki katolickie. W latach 1919-1921 powstał cmentarz żołnierzy polskich poległych w wojnie polsko-bolszewskiej 1919-1920. W 1939 roku pochowano tu żołnierzy polskich poległych w walce z Niemcami.

Cmentarz Antokolski

Po II wojnie światowej wzniesiono mauzoleum żołnierzy sowieckich, którzy polegli w walkach o Wilno pomiędzy 6 a 13 lipca 1944 roku. W 1991 roku spoczęli tu Litwini, którzy polegli w walkach z wojskami radzieckimi pod wieżą telewizyjną. Pierwszego lipca 2010 roku na Cmentarzu Antokolskim pochowany został Algirdas Brazauskas, prezydent Litwy w latach 1993-1998, premier Litwy w latach 2001-2006. Dzisiaj Cmentarz Antokolski jest dobrze utrzymany, zadbany, w tym również kwartera żołnierzy polskich. Żegnamy go i ruszamy w kierunku Rossy.

Cmentarz na Rossie

Rossa to jeden z najważniejszych cmentarzy historycznych związanych z Polską.  Wymienia się go obok warszawskich Powązek, krakowskiego cmentarza Rakowickiego i lwowskiego Łyczakowa. Zwiedzanie nekropolii zaczynamy od niewielkiego cmentarza wojskowego przed Starą Rossą.

Cmentarz na Rossie

Tu znajduje się grób Marii z Billewiczów Piłsudskiej, matki Józefa Piłsudskiego i miejsce pochówku urny z jego sercem. Nagrobek wieńczy ciemna płyta granitowa z napisem „Matka i serce syna”. Uroczystości złożenia serca J. Piłsudskiego do grobu matki odbywały się w 1936 roku przy udziale prezydenta oraz przedstawicieli polskiego rządu i parlamentu. W kwaterze żołnierskiej natomiast spoczywają polscy żołnierze i ochotnicy polegli w latach 1919-1920 w walkach o Wilno, a także żołnierze Armii Krajowej polegli w walce podczas operacji Ostra Brama we wrześniu 1939 roku. Przed pomnikiem „Matki i serca syna”, w ciszy i zadumie zapalamy znicze i robimy wspólne zdjęcie i przez bramę główną wchodzimy na Starą Rossę.

Cmentarz na Rossie

Stara Rossa leży na kilku poprzecinanych wąwozami wzniesieniach, z których najważniejsza jest tzw. Górka Literacka. Różnica wysokości między najwyżej położonym punktem i dnem doliny wynosi 30m, dlatego ciężko tu było wyznaczyć regularne kwatery. Cmentarz nie ma uporządkowanego planu i ścisłej numeracji. Nazwy zwyczajowe poszczególnych części (Górka Literacka, Aleja Profesorów) były przyjmowane przez kolejne pokolenia. Nie ma też wyznaczonych alejek.

Cmentarz na Rossie

Na cmentarzu pochowani są: Polacy, Litwini i Białorusini. My zwracamy szczególną uwagę na polskie groby. Wśród pochowanych tu mamy grób Joachima Lelewela - historyka, działacza i profesora Uniwersytetu Wileńskiego, Augusta Bécu - polskiego lekarza i ojczyma Juliusza Słowackiego, Euzebiusza Słowackiego - ojca Juliusza, polskiego teoretyka i historyka literatury. Na Rossie spoczywają też inni członkowie rodziny J. Piłsudskiego: pierwsza żona marszałka oraz rodzeństwo Ada i Helena, a także zmarli w niemowlęctwie Piotr i Teodor.

Cmentarz na Rossie

Cmentarz na Rossie jest wspaniałym, chociaż okaleczonym  zabytkiem. Mam nadzieję, że ma już za sobą najgorsze chwile i z roku na rok będzie piękniał. Chce być  w tej sprawie niepoprawnym optymistą. Smutne były jego czasy po 1945 roku, kiedy w wielu grobowcach urządzano składy materiałów budowlanych, lokowano warsztaty, zdejmowano epitafia i niszczono monumentalne katakumby. W 1967 roku Cmentarz na Rossie został wpisany do rejestru zabytków, a od roku 1990 konserwacją zabytków zajmuje się Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą. Cmentarz jednak ciągle ulega zniszczeniu. Są jednak już pewne symptomy, że sytuacja cmentarza się zmieni, bowiem Rada Miasta Wilno w  roku 2017 przeznaczyła 10 milionów złotych na renowację Cmentarza na Rossie. Na początek zostaną odrestaurowane najbardziej zniszczone groby oraz te wpisane na listę zabytków. Łącznie 370 nagrobków. Pieniędzy ma wystarczyć też na odnowę pięciu kaplic, alejek, schodów i ogrodzenia. Być może jest to początek poprawy stosunków polsko-litewskich.

Słowa pani Łucji, naszej przewodniczki oraz widok cmentarza spowodowały refleksję nad minionymi latami, naszą bogatą i powikłaną historią. Kończymy swój pobyt na Rossie zatroskani tym, że tak wiele jeszcze pracy na przywrócenie jego piękna i uszanowaniem tych, którzy tam spoczywają.

biuro

Co? Gdzie? Kiedy?

POLECAMY:
 
młodzieżowe dni kultury
25-26 listopada
ZAPISY TRWAJĄ!
,,Pół na Pół”
2 grudnia, godz. 18:00
KCK Kręgielnia
jarmark
6 grudnia
Plac Wojska Polskiego

The WayWe Get By 5
8 grudnia, godz. 19:00 
KCK Kręgielnia
koncert
16 grudnia, godz. 18:30
Parafia pw. NMP Matki Kościoła
cohen
17 grudnia, godz. 17:00 
KCK Kręgielnia
 
Kino za rogiem: 
kino listopad

AKTUALNE NUMERY

Samorządny Kostrzyn
Nr 7/2017 - PAŹDZIERNIK 2017
 
pl9
Nr 10(58)/2017 - PAŹDZIERNIK 2017
 
wp3
nr 3(32) 2017

INFORMACJE

apt

dyżury aptek
 
plan
 
szkola
ROZKŁAD JAZDY:
dowóz do szkół
 
rozklad
ROZKŁAD JAZDY:
komunikacja miejska

WIDEO czyli bez komentarza....

tvp3 60
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część I
 
lata60-2
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część II
 
Kresowianie-Lubuszanie
film dokumentalny
 
Trudne początki.
Młodość na ziemiach zachodnich 1945-1956

[WIĘCEJ WIDEO]

  Adres redakcji:
Nasz Kostrzyn
Os. Słowiańskie 21/2
66-470 Kostrzyn nad Odrą
Bartłomiej Suski
redaktor naczelny

redakcja@naszkostrzyn.pl
tel. 602 663 913
Mariusz Staniszewski
redaktor sportowy

sport@naszkostrzyn.pl
tel. 693 907 200
 

znajdziesz nas w gazecie

logo