Kresowianie we Lwowie

zarski007Zarząd Klubu Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Kostrzynie nad Odrą zorganizował wycieczkę do Lwowa i okolic w dniach 11-15 lipca 2018 roku. Po zwiedzaniu Krakowa, z 11 na 12 lipca 2018 roku nocujemy w Przemyślu w hotelu „Accademia”, który położony jest blisko Rynku Starego Miasta. Z tego też powodu po obiadokolacji i zakwaterowaniu dość duża grupa naszych wybrała się do centrum miasta.

zarski025

W czwórkę: dwóch Józków, Jurek i Oskar, wychodzimy z hotelu, aby zobaczyć zabytki miasta. Zatrzymujemy się przy pomniku-ławeczce wojaka Józefa Szwejka i z jego perspektywy podziwiamy ratusz i kamienice. Bohater „Przygód dobrego wojaka Szwejka” Jarosława Haška siedzi na skrzynce amunicji. Po lśniących różnych częściach ciała i garderoby, pomnik wykonany z brązu, wnioskuję, że jest często odwiedzany przez mieszkańców i turystów. Przy nim podobno Józie i Józki obchodzą swoje urodziny 19 marca każdego roku. Niedaleko od Szwejka mamy kolejne dwa pomniki: węgierskiego huzara, który wrzuca list do skrzynki pocztowej i polskiego ułana. Obok nich pomniki pięknych koni.

zarski080

12 lipca po śniadaniu wyjeżdżamy z Przemyśla do Lwowa. Granicę polsko-ukraińską przekraczamy w Medyce. Trwało to tylko 1 godzinę i 35 minut, czyli dość krótko. Do celu naszej podróży pozostało około 80 km. Jedziemy dobrą drogą i wkrótce przed nami ukazuje się Lwów. W centrum miasta wita nas miejscowa przewodniczka, pani Anna Gordijewska. Lwów to miasto opiewane przez wielu poetów, pisarzy, bardów i artystów. Urzekało ich jego położenie, jak Rzym na siedmiu wzgórzach, zabytki oraz wielonarodowość. Mieszkali w nim: Polacy, Ukraińcy, Rusini, Ormianie, Żydzi, Niemcy, Grecy i inne narody. Dziś jest miastem zamieszkanym prawie przez samych Ukraińców - Polaków i innych narodowości jest niewiele.

zarski014

Z niedosytem wrażeń opuszczamy stare kamienice i idziemy dalej. Już po chwili jesteśmy przed Katedrą Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, jednym z najcenniejszych zabytków wszystkich Polaków. To właśnie w niej król Jan Kazimierz złożył słynne Śluby Lwowskie, oddając Rzeczypospolitą pod opiekę Matki Bożej. Wspaniałym zabytkiem związanym z katedrą jest usytuowana na zewnątrz świątyni Kaplica Boimów, a właściwie Kaplica Trójcy Świętej i Męki Pańskiej. Jej fundatorem był Jerzy Boim, kupiec, rajca miejski i sekretarz króla Stefana Batorego. Kaplica została wzniesiona na terenie cmentarza obok potocznie zwanej Katedry Łacińskiej w latach 1609-1611 i początkowo służyła za mauzoleum rodu Boimów. Niegdyś była to budowla wolnostojąca. Kaplica jest bogato zdobiona zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz (rzeźby, kolumny, gzymsy, kasetony), jednym słowem nadmiar wszelkiego rodzaju bogactwa artystycznego. Szczególne wrażenie robi kasetonowa kopuła oparta na ośmiobocznym tamburze. Kopułę wieńczy figura Chrystusa Frasobliwego.

zarski026

Z Kaplicy Boimów udajemy się do Katedry Ormiańskiej – jeden z najstarszych i najcenniejszych kościołów Lwowa. Katedra została ufundowana przez Ormian, którzy w ciągu wieków wzmacniali swoją pozycję materialną, kulturalną i duchową na terenach Rzeczypospolitej. Katedra, tak jak wiele kościołów w ZSRR, przechodziła burzliwe dzieje, ale istotne jest to, że obecnie pełni funkcję, do której powołana została od wieków.

zarski083

Po zwiedzeniu kolejnych kościołów docieramy do Prospektu Swobody (dawnych Wałów Hetmańskich), ulubionego miejsca spotkań i spacerów mieszkańców miasta i turystów. Ten reprezentacyjny bulwar ciągnie się od pomnika Adama Mickiewicza aż do teatru. Najważniejszą budowlą dawnych Wałów Hetmańskich jest Państwowy Akademicki Teatr Opery i Baletu im. Salomei Kruszelnickiej. My na dłużej zatrzymujemy się przy pomniku A.Mickiewicza, autora „Pana Tadeusza”, „Dziadów”, „Ballad i romansów” i wielu innych wspaniałych utworów. Jest to jeden z najpiękniejszych pomników artysty.

zarski032

Nieco zmęczeni udajemy się na obiadokolację i nocleg do hotelu „Mars” - oddalonego od centrum Lwowa o 6-7 km. Po zakwaterowaniu w hotelu i obiadokolacji rozpoczęło się spotkanie integracyjne uczestników wycieczki. Do tańca przygrywał nam dwuosobowy zespół muzyczny Lwowska Fala. Jeżeli taniec jest jedną z form terapii ruchowej, to sądzę, że wszyscy jej uczestnicy wykorzystali ją z nawiązką i to bez nadzoru pielęgniarki czy lekarza. Terapia zakończyła się po 23:00, bowiem cisza nocna w hotelu nie pozwalała na jej kontynuację, chociaż rozmowy, w mniejszych już zespołach, trwały nieco dłużej.

zarski038

Dalsze zwiedzanie Lwowa kontynuujemy 14 lipca, bowiem 13 lipca wyjeżdżamy do Żółkwi, Oleska i Podhorc. W naszym programie w tym dniu mamy zwiedzanie Cmentarza Łyczakowskiego, Wysokiego Zamku i udział w spektaklu „Aida” Verdiego w Operze Lwowskiej. W kolejnym dniu pobytu we Lwowie jest z nami pani Ania, wspaniała przewodnik o bogatej wiedzy historycznej i umiejętności nawiązywania kontaktu z grupą. Swoją bogatą wiedzę merytoryczną przeplata wierszami o wymowie patriotycznej, pełnych wrażliwości i uczuć. W trakcie ich recytacji wstrzymywała oddech i załamywał jej się głos. Wspaniała pani Ania prowadzi nas przez Cmentarz Łyczakowski. Nie wyobrażam sobie wycieczki, która ominęłaby to miejsce. Zaczynamy zwiedzanie nekropolii od części najstarszej.

zarski046

Cmentarz Łyczakowski to jedna z najstarszych i najpiękniejszych nekropolii w Europie, obejmuje powierzchnię 42 hektarów. Tu spoczywa wielu zasłużonych ludzi dla Polski i Ukrainy. Zaczynamy zwiedzanie od grobu Marii Konopnickiej, dalej Seweryna Goszczyńskiego, Artura Grottera i Gabrieli Zapolskiej, Juliana Ordona, Iwana Franko i Salomei Kruszelnickiej i w zadumie oraz skupieniu zmierzamy w kierunku Cmentarza Orląt Lwowskich. Po drodze mijamy jeszcze mogiły powstańców z 1831 i 1863 roku i wielu bardziej i mniej znanych polskich bohaterów.

zarski093

Cmentarz Orląt Lwowskich jest autonomiczną częścią Cmentarza Łyczakowskiego. Zajmuje on wzgórza od strony ul. Pohulanki. Znajdują się na nim mogiły uczestników obrony Lwowa poległych w latach 1918-1920 i zmarłych w latach późniejszych. Spośród prawie trzech tysięcy żołnierzy większość to Orlęta Lwowskie, czyli młodzież szkół średnich, wyższych i lwowska inteligencja. Najmłodsi mieli po 14 lat. Polegli w walce o przynależność Lwowa do Polski. Na centralnym grobie ozdobionym Szczerbcem i napisem „Tu leży żołnierz ;polski poległy za ojczyznę” zapalamy znicze. Karol Wilman dał nam wszystkim przykład, jak należy uczcić naszych bohaterów. Posiadał wiele zniczy i zapalał je w różnych częściach cmentarza , własnoręcznie uszył kilka flag biało-czerwonych i umieszczał je na grobach poległych. Brawo, Panie Karolu!

zarski047

Mnie osobiście zdziwiło to, że dwa kamienne lwy, które stanowiły integralną część kolumnady Pomnika Chwały, po powrocie w grudniu 2015 roku na swoje miejsca, zostają zamknięte po tym, jak lwowska władza obwodowa zwróciła się do odpowiednich służb z wnioskiem o zbadanie, czy „nie mają charakteru antyukraińskiego”. Zakwestionowano także legalność ich powrotu na wcześniejsze miejsca. Pat w tej sprawie trwa do dziś, a biedne lwy nie mogą ujrzeć światła dziennego. Dlaczego lwy nie mogą, jak dawniej, strzec głównego wejścia na cmentarz? Prawdopodobnie chodzi o napisy na tarczach, które im towarzyszą. Jeden miał na tarczy herb Lwowa i napis „Zawsze wierny”, a drugi godło Rzeczypospolitej i inskrypcję „Tobie Polsko”. Jak długo jeszcze potrwają rozmowy między władzami polskimi i ukraińskimi, tego nie można przewidzieć. Należy mieć nadzieję, że rozsądek kiedyś zwycięży. Pierwsze jaskółki tego już są, bowiem w deskach odwiedzjący cmentarz porobili już otwory, a w ich wnętrzach pojawiły się kwiaty.

zarski100

Pełni zadumy nad naszą przeszłością wsiadamy do autokaru i jedziemy na Wysoki Zamek. I tu grupa się podzieliła – jedni poszli go zdobywać, inni zatrzymali się w małej kawiarence na odpoczynek. Pani przewodnik daje nam trochę czasu na zakupy, obiadokolację w hotelu i powrót na ucztę duchową, uczestniczenie w Teatrze Opery i Baletu w spektaklu operowym „Aida” Verdiego. Wyjeżdżamy z hotelu nieco wcześniej, aby w Operze być już o godzinie 17:00 i mieć jeszcze czas na zwiedzanie budynku Opery, a szczególnie tzw. Sali Lustrzanej i pięknego pomnika Salomei Kruszelnickiej. Panie ubrały się w odświętne i piękne sukienki, szpilki, itd. A spośród panów pani przewodnik wyróżniła Zbyszka Łukasiewicza. Rzucił się jej w oczy jego ciemny garnitur, biała koszula, krawat i lśniące buty. „Aida” Verdiego to opera w 4 aktach. Spektakl trwał ponad 3 godziny, oczywiście z trzema przerwami a na sali ponad 1000 osób. Mogliśmy się w tym czasie podelektować muzyką, śpiewem i ślicznymi dekoracjami, a znajomością języka raczej nie. Publiczność podziękowała wykonawcom na stojąco licznymi brawami. A po wspaniałych i wzruszających wrażeniach nastąpił powrót do rzeczywistości, do hotelu „Mars”. Do Lwowa już w trakcie tej wycieczki nie wracamy, żegnamy piękne miasto…

zarski069

biuro

Co? Gdzie? Kiedy?

POLECAMY:
 
KONSULATCE SPOŁECZNE ! ! !

olga boczar
5 października, godz. 19:00
KCK Kręgielnia
Plakat
KABARET JURKI !
21 października
 

 
knf 08
Wrzesień 2018

AKTUALNE NUMERY

Samozrądny Kostrzyn sierpień 2018
Nr 8/2018 - SIERPIEŃ 2018
 
Prezkrój Lokalny lipiec 2018
Nr 8(68)/2018 - SIERPIEŃ 2018
 

INFORMACJE

plan

 
containers-377030 960 720
HARMONOGRAM
WYWOZU ŚMIECI
 
rozklad
ROZKŁAD JAZDY:
komunikacja miejska
od 1 czerwca 2018 r.

WIDEO czyli bez komentarza....

tvp3 60
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część I
 
lata60-2
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część II
 
Kresowianie-Lubuszanie
film dokumentalny
 
Trudne początki.
Młodość na ziemiach zachodnich 1945-1956

[WIĘCEJ WIDEO]

  Adres redakcji:
Nasz Kostrzyn
Os. Słowiańskie 21/2
66-470 Kostrzyn nad Odrą
Bartłomiej Suski
redaktor naczelny

redakcja@naszkostrzyn.pl
tel. 602 663 913
Mariusz Staniszewski
redaktor sportowy

sport@naszkostrzyn.pl
tel. 693 907 200
 

znajdziesz nas w gazecie

logo