Kresy: Żółkiew, Olesko i Podhorce

kresy0113.07.2018 r. ruszamy na trasę wokół Lwowa. Naszym przewodnikiem miejscowym tym razem jest pani Ola. Zaczynamy od Żółkwi, rezydencji króla Jana III Sobieskiego. Zatrzymujemy się na rynku i zaczynamy zwiedzanie miasta. Rynek jest dość duży, kwadratowy, wyłożony różnorodną kostką, otoczony ładnymi kamieniczkami i wieloma zabytkami: zamkiem Żółkiewskich, ratuszem miejskim i kościołami. Nas interesuje szczególnie Kolegiata Królowej Niebios oraz świętych Wawrzyńca i Stanisława. Żółkiewska kolegiata nazywana była i jest skarbem polskich pamiątek narodowych. W jej krypcie pochowano doczesne szczątki Stanisława Żółkiewskiego. Jana Żółkiewskiego, Zofii Daniłowiczowej, Stanisława Daniłowicza i ojca króla Jana III Sobieskiego- Jakuba Sobieskiego.

 kresy02

Wspaniałym zabytkiem Żółkwi jest zamek, w części odnowiony (część frontowa), dalsze skrzydła wymagają odnowy. Na lepsze czasy czeka też żydowska synagoga. Duże zainteresowanie nasze wywołał dawny pręgierz, usytuowany na postumencie dla lepszej widoczności, na środku rynku. Kto i kogo tu karano chłostą, tego nie wiemy. Chętnie jednak przy nim się fotografujemy. W drodze ze Lwowa do Żółkwi mijamy kilka miejscowości, wśród nich najbardziej znaną - Kulików. Miejscowość słynęła z wypieków wspaniałego chleba, dziś zwanego kulikowskim oraz z wyrobu cennych i wartościowych pantofli, zwanych tu meszfami. Kto chciał mieć ładne buty, zamawiał je u rzemieślników z Kulikowa. Jedziemy dalej.

kresy03

Przed nami Olesko, 90 km od Żółkwi, miejsce historyczne. Tu narodzili się dwaj przyszli królowie polscy: Jan III Sobieski i prawdopodobnie Michał Korybut Wiśniowiecki. Zamek zbudowano na niewielkim wzniesieniu, stąd jego kształt i rozmiary musiały być dostosowane do tego terenu. Znajdował się on w rękach wielu wspaniałych rodów, jak: Daniłowiczów, Sobieskich i Rzewuskich. Po śmierci Jana III Sobieskiego mieszkała w nim jego żona Maria Kazimiera. Obecnie mieści się w nim Muzeum Malarstwa Lwowskiej Galerii Narodowej. Na zewnątrz zamek wygląda dość obskurnie, ale wewnątrz jego poszczególne komnaty i izby, ich wyposażenie budzą szacunek i uznanie. Na dziedzińcu zamku za jedyne 5zł można było kupić sobie certyfikat potwierdzający swoje szlacheckie, książęce lub królewskie pochodzenie. W jego wnętrzu jest też restauracja, w której spożywaliśmy obiad.

kresy04

Zaczyna padać deszcz, więc chowamy się do autobusu i jedziemy do miejscowości Podhorce. Przed nami ukazuje się zamek- pałac wzniesiony w II połowie XVII wieku hetmanowi Stanisławowi Koniecpolskiemu. Zespół zamkowy obejmował pałac, kościół i ogrody pałacowe. Rzeźba terenu decydowała, że miały one różne nazwy. Między pałacem, zwanym polskim Wersalem, a kościołem rozciągał się ogród regularny. Odbudowa, niegdyś imponującej siedzimy magnackiej, czeka na lepsze czasy. Dobrze, że odremontowano dach i wszystkie jego elementy ozdobne i nie zdewastowano całości różnych części obiektu. W zamku rezydowali też Rzewuscy i Ossolińscy. Nawet dziś, w takim stanie  w jakim jest, robi ogromne wrażenie.

kresy05

Po zwiedzaniu zamku udajemy się do Kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Józefa. Świątynię wybudowano w formie rotundy w latach 1752-1766 przez hetmana Wacława Rzewuskiego. Kopuła, kolumna typu korynckiego oraz rzeźby świętych na attyce kościoła nadają mu podobieństwo do głównej świątyni katolickiej na Watykanie – Bazyliki św. Piotra w Rzymie. Fasada kościoła jest szersza niż sama rotunda. Ozdabia ją 14 kolumn, 8 w pierwszych rzędzie i 6 w drugim szeregu. Na portyku widnieje napis w polskim tłumaczeniu „ku chwale Pana Boga Naszego”. Nad dużymi drzwiami wejściowymi znajduje się napis po łacinie „Jesus Maria Joseph”. Druga wojna światowa spowodowała ogromne uszkodzenia kościoła a dalsze spustoszenia spowodowały czasy radzieckiego ateizmu. Kościół zamieniono w magazyn,  a zamek w szpital.

kresy06

Naszą bohaterką tego dnia była jednak pani Tadeusza, która wcześniej już postanowiła, że pokaże córkom i wnukom miejsce swojego urodzenia i dzieciństwa. Od Lwowa to ponad 100km. Wynajętym busem grupa rano wyjechała do miejscowości Perkosy, gmina Tomaszowce, powiat Kałusz. Nie zastali tam właściwie nic, co ich interesowało. Nie ma dawnej szkoły, kościoła, domów  i cmentarza. Przypadkowo spotkany człowiek w tej miejscowości mógł tylko wskazać, gdzie te obiekty były. Pani Tadeusza doznała kolejnej traumy, powróciły wspomnienia tragicznych dni, okropne wydarzenia i trudne dzieciństwo. Ważne jest jednak to, że pamięć o tych strasznych przeżyciach pozostanie, bo przekazana ona została przez Panią Tadeuszę kolejnym pokoleniom. Tak, to wspaniały przykład wychowania młodzieży. Pełny szacunek, Pani Tadeuszo.

Za udział w wycieczce pragnę podziękować wszystkim jej uczestnikom,  a w szczególnie Kazimierzowi Czyżewskiemu, Halinie i Zygmuntowi Kochanowskim oraz Andrzejowi Dudkiewiczowi. Podziękowania należą się też pilotowi wycieczki Witoldowi, Jackowi Kędziorze i kierowcom Piotrowi Dębskiemu i Stefanowi Jarkowskemu. Do zobaczenie w drodze na kolejnych wycieczkach!

biuro

Co? Gdzie? Kiedy?

POLECAMY:
 
KONSULATCE SPOŁECZNE ! ! !

olga boczar
5 października, godz. 19:00
KCK Kręgielnia
Plakat
KABARET JURKI !
21 października
 

 
knf 08
Wrzesień 2018

AKTUALNE NUMERY

Samozrądny Kostrzyn sierpień 2018
Nr 8/2018 - SIERPIEŃ 2018
 
Prezkrój Lokalny lipiec 2018
Nr 8(68)/2018 - SIERPIEŃ 2018
 

INFORMACJE

plan

 
containers-377030 960 720
HARMONOGRAM
WYWOZU ŚMIECI
 
rozklad
ROZKŁAD JAZDY:
komunikacja miejska
od 1 czerwca 2018 r.

WIDEO czyli bez komentarza....

tvp3 60
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część I
 
lata60-2
Kostrzyn w latach '60 XX wieku
(TVP Gorzów Wlkp) - część II
 
Kresowianie-Lubuszanie
film dokumentalny
 
Trudne początki.
Młodość na ziemiach zachodnich 1945-1956

[WIĘCEJ WIDEO]

  Adres redakcji:
Nasz Kostrzyn
Os. Słowiańskie 21/2
66-470 Kostrzyn nad Odrą
Bartłomiej Suski
redaktor naczelny

redakcja@naszkostrzyn.pl
tel. 602 663 913
Mariusz Staniszewski
redaktor sportowy

sport@naszkostrzyn.pl
tel. 693 907 200
 

znajdziesz nas w gazecie

logo